Redakcja Tygodnika 7 dni złożyła do Prokuratury Rejonowej w Częstochowie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Pawła Łapetę, radnego gminy Kruszyna. Sprawa ma wyjątkowo nietypowy charakter, ponieważ radny podczas rozmowy telefonicznej z osobą trzecią, pod pretekstem rzekomo przeprowadzanego wywiadu podawał się za kobietę – redaktor naczelną 7 dni, Renatę Kluczną. Twierdził, że dzwoni z Tygodnika 7 dni „tygodnia”. Całość rozmowy została nagrana. Teraz nagranie krąży po internecie.
Do tego skandalicznego zdarzenia doszło w trakcie zaciętej kampanii przed wyborami samorządowymi wiosną 2024 roku. To wtedy Łapeta – udając dziennikarkę Tygodnika 7 dni Renatę Kluczną – oszukał telefonicznie Henryka Kowalskiego, ówczesnego radnego walczącego o reelekcję. Obaj mężczyźni doskonale się znali i rywalizowali o mandaty z dwóch sprzecznych komitetów wyborczych: Łapeta reprezentował KWW Razem dla gminy Kruszyna, natomiast Kowalski KWW Tomasza Maja. Była to więc cyniczna, „polityczna” zagrywka wymierzona w bezpośredniego konkurenta, za pomocą kradzieży tożsamości Renaty Klucznej.
Łapeta zaaranżował fikcyjną rozmowę dziennikarską, modulując, zmieniając własny głos (wręcz piszcząc do słuchawki telefonu), co miało służyć lepszemu dopasowaniu się do wymyślonej roli dziennikarza – kobiety, gdyż jako mężczyzna obawiał się identyfikacji własnej płci i rozpoznania przez radnego Henryka Kowalskiego z racji ich wcześniejszej znajomości.
Do tego momentu było nawet zabawnie – po kilku minutach nagrania już nie.
Łapeta zadał Kowalskiemu skrajnie prowokacyjne, nieetyczne i uderzające w ludzką godność pytanie dotyczące rzekomych intencji samobójczych rozmówcy: „mówi się w miejscowości, że jak pan się nie dostanie do rady gminy, to pan się pójdzie i powiesi, targnie się na własne życie. I chciałam usłyszeć pana zdanie, czy to prawda?”
W etyce dziennikarskiej istnieją pytania, których zadawanie jest niedopuszczalne, bo naruszają prywatność i podstawowe normy moralne.
Prawda o działaniach Pawła Łapety ujrzała światło dzienne na początku 2026 roku. To wtedy jeden z radnych gminy Kruszyna dostarczył kompromitujące nagranie wprost do redakcji Tygodnika 7 dni. Dwa miesiące temu ten sam dowód przesłał redakcji również Henryk Kowalski, oszukany bohater nagrania.
Na początku maja 2026 roku radny Paweł Łapeta oficjalnie zgłosił do Komisarza Wyborczego plan zorganizowania referendum. Chciał, aby mieszkańcy gminy Kruszyna zdecydowali o odwołaniu wójt Joanny Zasępy przed końcem jej kadencji. Ten ruch wywołał natychmiastową reakcję jego przeciwników politycznych. W odpowiedzi osoby, które miały kompromitujące nagranie rozmowy „Klucznej” a w rzeczywistości Łapety z Kowalskim, wrzuciły je do sieci. Wcześniej to audio znało tylko kilka osób. Do dystrybucji materiału wprost przyznał się Henryk Kowalski, który potwierdził, że osobiście przesłał plik dźwiękowy do kilkunastu osób za pośrednictwem komunikatora Messenger. Działanie to zapoczątkowało efekt kaskadowy – odbiorcy zaczęli przekazywać nagranie dalej, w wyniku czego materiał niekontrolowanie trafił do otwartej sieci internetowej.
Upublicznienie tego materiału wywołało ogromny chaos informacyjny i głęboką dezorientację wśród mieszkańców gminy Kruszyna oraz lokalnych obserwatorów sceny politycznej. Ze względu na fakt, że Paweł Łapeta w nagraniu bezprawnie i z pełną premedytacją posługiwał się nazwiskiem dziennikarki Renaty Klucznej oraz autorytetem jej wydawnictwa i czasopisma Tygodnika 7 dni, odbiorcy pierwotnie nie potrafili jednoznacznie zidentyfikować ról poszczególnych osób. Wielu z nich było zdezorientowanych i nie wiedziało, czy za działaniami stoi w rzeczywistości Renata Kluczna, czy też nagrana sytuacja jest wyłącznie samowolnym wybrykiem i manipulacją jakiejś osoby, a w rzeczywistości Pawła Łapety.
– W zawodzie dziennikarza pracuję od 33 lat. Swoją przygodę z mediami zaczynałam w Radiu Marconi w Częstochowie. Potem trafiłam na wiele lat do redakcji krajowych i zagranicznych. Pracowałam praktycznie dla wszystkich liczących się w tamtym czasie stacji telewizyjnych oraz dla dużych, prestiżowych tytułów prasowych, między innymi w Nowym Jorku. Nigdy jednak, mimo różnych sytuacji, nie spotkałam się z tak bezczelnym i kuriozalnym zachowaniem. To, że dorosły mężczyzna, lokalny polityk i radny, podszywa się pod kobietę oraz redaktor naczelną gazety, by uknuć polityczną intrygę, po prostu nie mieści się w głowie. To całkowity upadek obyczajów, który przekracza wszelkie granice etyki, prawa i zwykłej ludzkiej przyzwoitości – mówi Renata Kluczna, naczelna 7 dni.
Prokuratura częstochowska właśnie wszczęła postępowanie. O postępach będziemy Czytelników informować.
red.



