Tematem rozmowy jest mowa nienawiści w gminie Poczesna w związku z referendum przeciwko wójtowi.
Gościem TV 7 dni jest Robert Kępa, zastępca wójta gminy Poczesna.
– Zaczniemy od sprostowania Aliny Budzikur, które dotyczy ostatniej Pana wypowiedzi w tym studiu. Odczytam je:
„Nieprawdą jest, że inicjatywą referendalną w Gminie Poczesna kierują radni Gminy Poczesna lub radny powiatowy, a nie członkowie grupy inicjatywnej. Grupę inicjatywną tworzy dziewięcioro mieszkańców Gminy Poczesna wskazanych w zawiadomieniu złożonym Komisarzowi Wyborczemu w Częstochowie I, którego złożenie potwierdzono w dniu 26 maja 2026 r. (DCZ.779.4.2026). Grupa działa samodzielnie, przez ustanowionego pełnomocnika, i samodzielnie podejmuje wszystkie decyzje dotyczące inicjatywy. Poparcie radnych zostało wyrażone dopiero w dniu 9 czerwca 2026 r., podczas spotkania z mieszkańcami zorganizowanego przez grupę inicjatywną, w którym radne uczestniczyły jako zaproszone uczestniczki”.
– Ta riposta tyczy się pana wypowiedzi… Może chciałby Pan odnieść się do tych uwag?
– Chętnie. Polityka, która dzieje się na terenie gminy Poczesna, której tempo i dynamikę nadaje działalność komitetu referendalnego, który chce odwołać wójta Artura Sosnę, pokazuje całkiem coś innego. Strona formalna – to formalna, bo rzeczywiście, żeby tego typu komitet mógł działać potrzebna jest grupa osób, która go tworzy. Ale komitet to jego aktywność, ludzie, którzy przychodzą na spotkania takiego komitetu, którzy prowadzą kampanię w mediach społecznościowych, kampanię na zebraniach wiejskich, na posiedzeniach komisji, czy rady gminy. I tam widać, kto tak naprawdę tworzy ten komitet. A ten komitet tworzą radni opozycyjni z rady naszej gminy oraz radny powiatowy, pan Janowski. Są to osoby, które były aktywne w ostatnich wyborach samorządowych i tak naprawdę to oni nadają tempo komitetowi referendalnemu. Można się ukrywać za formalną stroną takiego komitetu, ale można też stanąć wobec prawdy z otwartą przyłbicą.
– …zwłaszcza, że nikt nie kwestionuje faktu, że Alina Budzikur jest pełnomocnikiem komitetu inicjatywy referendalnej, obok którego gromadzą się osoby wspierające ten komitet. I tylko tyle. Przejdźmy do referendum. Artur Sosna jest wójtem od wiosny 2024 roku i to po raz pierwszy. Czy rzeczywiście w tym czasie nie było nowych inwestycji… – co zarzuca mu opozycja?
– Wójt Sosna kieruje gminą od ponad dwóch lat i jest to czas, którym możemy się pochwalić. Nie tylko rzeczami, które kończymy po poprzednim wójcie, ale też tymi, które realizujemy na własny rachunek. Pierwszym sukcesem, efektem pracy wójta Sosny – to jest 20 milionów złotych pozyskanych z różnych źródeł na realizacje inwestycji. Jest to rekordowa suma pozyskanego dofinansowania w historii gminy Poczesna.
Kolejnym wielkim sukcesem jest pozyskanie 10 milionów złotych z KPO z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na termomodernizację dwóch placówek oświatowych. Trwają już prace związane z ociepleniem i wymianą dachu szkoły podstawowej w Poczesnej, gdzie od lat był problem z przeciekającym dachem i samorząd nie umiał sobie z tym poradzić, a nam się to udało. Druga szkoła, gdzie robimy termomodernizację to szkoła podstawowa w Hucie Starej B, gdzie wymieniamy stolarkę okienną.
Dziś [17.09.2026] pan wójt podpisał umowę na realizację projektu związanego z modernizacją boiska Orlik w Hucie Starej B. Tu fundusze zostały pozyskane z Ministerstwa Sportu. Realizujemy też szereg projektów związanych z drogami. Budujemy chodnik w miejscowości Zawodzie i Kolonia Borek. Pozyskaliśmy też 1 mln 100 tys. zł na jedną z samorządowych dróg w naszej gminie – ulicę Nadrzeczną w Kolonii Poczesna. Jesteśmy na etapie przygotowania przetargu na kanalizację – pozyskaliśmy 3,5 mln złotych na budowę kanalizacji w miejscowości Mazury, dokończenie kanalizacji w sołectwie Nierada oraz w Kolonii Poczesna.
– Przepraszam, muszę panu przerwać, bo widzę, że lista jest długa. Mimo tej aktywności referendum za pasem…
– Tak, ale… Ja to wielokrotnie podkreślam. Ostatnie wybory samorządowe popsuły relacje społeczne na terenie naszej gminy. Emocje, hejt, agresja, które towarzyszyły drugiej turze wyborów na wójta stały się złego początkiem.
– …ale z czego to wynika? Przecież Sosna został wójtem po raz pierwszy, więc nie miał jeszcze bagażu negatywnych doświadczeń, jako władza w gminie. Zatem skąd wziął się ten hejt już podczas drugiej tury wyborów?
– Ja myślę, że to jest problem charakteru polityków. Jeśli polityk, który dąży do władzy jest przeczulony na swoim punkcie i nie kalkuje porażki, która jest wpisana w naturę demokracji i potem po takiej porażce nie umie sobie z tym poradzić i za wszelką cenę chce udowodnić, że mieszkańcy gminy Poczesna się pomylili – to rozpoczyna wojnę. Dzisiaj – i to pokazuje atmosfera w gminie Poczesna – ludzie mają absolutnie dość tego, co politycy zrobili z naszą gminą. Mają dość agresji, hejtu, mają dość ciągłych szykan, które nie tylko psują relacje między ludźmi na terenie gminy. Gmina ma około 10 tys. mieszkańców. Ludzie się znają, szanują i chcą spokoju, a wprowadzenie „sejmowej” polityki, w tak małą, zjednoczoną i zgraną społeczność niszczy to, i ludzie to widzą. Na referendum nikt nie pójdzie, bo ludziom się ulało, mają dość tego wszystkiego.
– No właśnie: co u Was tak naprawdę się dzieje, skąd tyle nienawiści w komentarzach, brak elementarnej kultury? Jeden drugiego pozywa, wyzywa, używa wulgaryzmów – to nieprawdopodobne…
– Proszę zwrócić uwagę, że tego nie robią osoby, które mają jakieś anonimowe konta. Jedną z osób, która wyzywa mieszkańców od „patoli”, czy „dzbanów” jest członek właśnie komitetu referendalnego. I komitet w ogóle nie reaguje na ten język agresji, który taka osoba stosuje w komentarzach na co dzień. Ta osoba groziła pobiciem jednemu z naszych radnych, używając knajackiego więziennego języka.
– Ale są służby – policja, prokuratura… Czemu tego nie zgłaszacie?
– Powiem tak, jeśli naszym zadaniem jest dbanie o mieszkańców, o ich komfort życia, to my nie możemy naszych sił kierować w chodzenie po sądach i udowadnianie, że ktoś coś źle o nas napisał. My się tym nie przejmujemy. Mieszkańcy są po naszej stronie i nie będziemy dawać pożywki, żeby w sądach udowadniać, czy nazwanie kogoś „k…” jest przestępstwem, czy nie jest. Wypisanie czegoś takiego oficjalnie, jest pokazaniem, gdzie ten człowiek się znajduje.
– Ale gdybyście choć raz się pokusili o pójście drogą prawną, być może zatrzymalibyście ten hejt?
– Myślę, że nie, pani redaktor. Jeśli radny powiatowy mówi komuś, żeby pokazać jego zaniechanie w działaniu, że siedzi na kanapie i drapie się po miejscach intymnych, to daje sam o sobie świadectwo. Myślę, że 27 września będzie tym ostatnim terminem, kiedy ta wojna się skończy. Mieszkańcy gminy Poczesna obudzą się rano w poniedziałek i Poczesna na powrót będzie gminą, gdzie będą cenione relacje między ludźmi. Gdzie będzie szacunek jeden do drugiego, gdzie wszyscy, i radni opozycyjni, i wójt Sosna, i radni, którzy go popierają, będą pracować razem dla dobra mieszkańców. I w ciągu następnych trzech lata zrobią razem jeszcze więcej, niż przez ostatnie dwa lata udało się zrobić.
– Dziękuję za rozmowę.
Renata R. Kluczna



