Podczas odbywających się w listopadzie i grudniu 2025 roku konsultacji społecznych w sprawie wprowadzenia nocnej prohibicji w Częstochowie, ponad 70% uczestników konsultacji opowiedziało się za nocnym zakazem handlu alkoholem w sklepach. Jak czytamy w komunikacie magistratu, władze miasta zarekomendują taką regulację radzie miasta Częstochowy. To oznacza, że w całodobowych sklepach i na stacjach benzynowych w Częstochowie nie będzie można kupić żadnego alkoholu.
Obecnie w Częstochowie działa 50 punktów sprzedaży alkoholu (do spożycia poza miejscem sprzedaży), w których „napoje wyskokowe” są dostępne również w nocy (z czego 31 to stacje benzynowe). Zakaz nie obejmowałby lokali gastronomicznych, w których kupujemy i spożywamy alkohol na miejscu.
Na razie ma to być regulacja okresowa, działająca – w zamierzeniu – od początku kwietnia 2026 do końca 2027 roku. Po tym okresie miasto będzie chciało zweryfikować, jak ten zakaz się sprawdza, czy przynosi zakładane efekty np. w postaci zmniejszenia liczby interwencji służb porządkowych i wzrostu poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców.
Władze miasta przygotowały już projekt uchwały w tej sprawie, który musi przejść proces uzgodnień. Został skierowany do Rady Pożytku Publicznego, następnie trafi do Biura Rady Miasta, które zbierze opinie od Rad Dzielnic. Projekt będzie też omawiany na komisjach merytorycznych rady miasta, zanim trafi pod obrady radnych. Procedura trochę potrwa, stąd moment wprowadzenia ograniczenia jest przewidziany na początek drugiego kwartału 2026 roku.
Według danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, w latach 2018-2024 blisko 180 gmin w Polsce wprowadziło ograniczenia nocnej sprzedaży napojów alkoholowych. W zdecydowanej większości przypadków efekty społeczne są pozytywne i dostrzegalne.
Podsumowanie konsultacji
Mieszkańcy Częstochowy, uczestnicy konsultacji, wyrazili swoje zdanie najliczniej za pośrednictwem internetowej anonimowej ankiety, ale także ustnie – choć już w liczbie znacznie mniejszej, podczas spotkań w siedzibach Rad Dzielnic i 12 grudnia w czasie otwartego spotkania w sali sesyjnej urzędu miasta.
W ankiecie wzięło udział jedynie 1.321 osób. Za wprowadzeniem ograniczenia opowiedziało się 71% respondentów (939 osób). Wśród osób popierających wprowadzenie ograniczenia niemal wszyscy (96%) chcieliby, aby obowiązywało ono na terenie całego miasta.
Największa liczba osób (50,5%) wskazała na konieczność ograniczenia sprzedaży w godzinach 23:00 do 6:00, a 29% – w godzinach od 22:00 do 6:00. Zwolennicy ograniczenia w większości opowiadali się za jego wprowadzeniem bezterminowo – aż 92%.
Respondenci popierający ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu najczęściej podkreślali, że zależy im na poprawie bezpieczeństwa oraz na ograniczeniu zakłócania porządku publicznego.
W bezpośrednich spotkaniach z mieszkańcami, w których uczestniczyło łącznie nieco ponad 100 osób, wyniki były podobne: za ograniczeniem – na terenie całego miasta i bezterminowo (z silną przewagą takich opinii). Różnice dotyczyły jedynie godzin, np. czasem przeważała godzina 22, jako początek obowiązywania zakazu.
W ramach konsultacji wypowiedziały się także Rady Dzielnic, które zostały poproszone o przekazanie swoich stanowisk na ten temacie. Do urzędu miasta wpłynęło 9 stanowisk Rad Dzielnic, w których 6 Rad Dzielnic poparło wprowadzenie ograniczenia na terenie całego miasta, jedna rada na terenie wybranych dzielnic, a 2 rady nie poparły tego pomysłu (chodzi o Rady Dzielnic, a nie całe społeczności tych dzielnic).
***
Tak czy inaczej w konsultacjach społecznych w sprawie wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Częstochowie wzięło nadspodziewanie mało mieszkańców. A przecież jest to skuteczne narzędzie dialogu władzy z obywatelami w trakcie kadencji.
Porażkę zaliczyli nie tylko mieszkańcy. To przede wszystkim klęska demokracji pod rządami częstochowskiej Lewicy i Platformy Obywatelskiej z prezydentem Krzysztofem Matyjaszczykiem na czele. Częstochowianie nie wierzą w uczciwość władz lokalnych, na co ci ostatni „pracowali” przez 15 lat, skutecznie osłabiając mechanizm konsultacji społecznych, jak chociażby w sprawie zagospodarowania Placu Biegańskiego. Ludzie nie biorą udziału w rozmowach o mieście, bo mają odczucie, że decyzje są już dawno przez władze podjęte, a ich opinie nie mają znaczenia dla ostatecznego kształtu tego, co ma się w Częstochowie zadziać. Uważają wręcz, że konsultacje to tylko formalność.
Wstyd i hańba dla… wszystkich.
red.



1 Komentarz
Wreszcie bezpośrednie podsumowanie Redakcji – boleśnie trafne i odbierające nadzieję.
Rzecz w tym, że nie mamy społeczeństwa obywatelskiego – stanowczo reagującego na niekompetencję i przestępstwa zdemoralizowanych i niekompetentnych partyjnych, a nie “samorządowych” władz.
Po prostu samorząd w Polsce wyrodził się ze swojej pierwotnej idei pozostała jego karykatura, przynajmniej w naszym mieście-gminie.
Gorzej, państwo słabo funkcjonuje trawią go podobne co samorządy choroby … a wojna całkiem realna i coraz bliżej.
Ale co się dziwić…
Przeklęty paranoiczny kurdupel ze swoją gwardią zakompleksionych niszczycieli … i setek psychicznych i miernot przez ponad 8 lat rozstroił instytucje publiczne państwa, sprywatyzował/upartyjnił sądownictwo i prokuratury, podzielił społeczeństwo na patriotów i tych “innych”, wypuścił z butelki dżina nieuctwa, tępoty i kibolstwa i fałszywców na stanowiska publiczne, swoją populistyczną propagandą często prorosyjską ogłupił wyborców obiecując gruszki na spróchniałym drzewie… nominował debili na wyższe stanowiska państwowe – nadzwyczajne cienizny i pachoły Trumpa – chorego człowieka bez żadnej przewidywalności, ale najważniejsze swoim pozwolił kraść. I tu trafił w czuły punkt jego fanatycznych wyznawców. Kupił ich, “kradną, ale się dzielą”…
Kurdupel pokazał Polsce, że byle kto, może być “kimś” prezydentem, premierem, ministrami (np. Maciarewicz/ Bartłomiej Misiewicz i 20-letni Edmund Janniger doradca szefa MON!!!, Ziobro i setki innych byle ktosiów…)
I mamy skutki chaos w Ojczyźnie i zapowiedź upadku i utraty “suwerenności” (i o to chodziło od dawna i chodzi Putinowi)…
Wojna domowa trwa i nie ma co udawać, że jest inaczej…
Tak, “wstyd i hańba dla …wszystkich”.