„Nie wychodźcie z domów, a szczególnie osoby z chorobami serca, układu oddechowego, kobiety w ciąży i małe dzieci” – tak od kilku dni brzmi komunikat Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska z powodu bardzo złej jakości powietrza w wielu regionach Polski. Z badań z 2024 r. Europejskiej Agencji Środowiska, przeprowadzonych wśród 372 miast europejskich wynika, że Częstochowa jest jednym z największych trucicieli w Europie. Jesteśmy w tym badaniu polskim liderem smogu! Na wysokie stężenie pyłów zawieszonych PM10 i PM 2.5 przede wszystkim wpływ mają tak zwane „kopciuchy”, czyli kotły grzewcze niespełniające żadnych norm emisyjnych, nie zaliczające się do żadnej klasy i emitujące do atmosfery ogromne ilości szkodliwych substancji.
Częstochowski Alarm Smogowy nie tylko zgłosił problem do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach, ale wskazał współwinnego fatalnej jakości powietrza w naszym mieście. Okazało się, że wśród częstochowskich trucicieli jest miejska spółka Zakład Gospodarki Mieszkaniowej TBS, która wbrew przepisom nadal użytkuje 80 pozaklasowych kotłów na paliwo stałe.
W piśmie prezesa Huberta Pietrzaka, CzAS do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach czytamy:
„Działając w interesie społecznym wnoszę o wszczęcie 82 postępowań administracyjnych w sprawie nakazania ograniczenia negatywnego oddziaływania na środowisko. Kotły grzewcze/instalacje są eksploatowane w budynkach znajdujących się w zasobach gminy Częstochowa w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej „TBS” Spółka z o.o. oraz w dwóch placówkach oświatowych. Kotły nie spełniają wymogów Uchwały nr V/36/1/2017 Sejmiku województwa Śląskiego z dnia 7 kwietnia 2017 r. w sprawie wprowadzenia na obszarze województwa Śląskiego ograniczeń w zakresie eksploatacji instalacji. (…) Z uchwały Sejmiku wynika, że została ona wprowadzona w celu zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi i na środowisko, w granicach administracyjnych województwa Śląskiego, a zatem ustalenie, że urządzenie grzewcze (instalacja) nie spełnia jej wymogów oznacza, że jego eksploatacja powoduje negatywne oddziaływanie na środowisko. (…)
W sprawie niniejszej „uspołecznienie” postępowania administracyjnego wydaje się koniecznością, albowiem prezydent miasta Częstochowy, wiedząc o negatywnym oddziaływaniu na środowisko nie podejmuje działań, do których jest zobowiązany. (…)
Podsumowując, wnoszę o wydanie w każdym z 82 przypadków eksploatowania przez ustalone podmioty instalacji (kotłów) niespełniających wymagań uchwały Sejmiku województwa Śląskiego, decyzji administracyjnych nakazujących ich wymianę na instalacje spełniające wymagania uchwały antysmogowej.”
O szczegóły w sprawie wniosku poprosiliśmy Huberta Pietrzaka, prezesa Częstochowskiego Alarmu Smogowego:
– Sprawa wygląda bardzo poważnie…
– Generalnie chodzi o to, że miasto łamie prawo, poprzez eksploatację starych kotłów i wprowadza do atmosfery zanieczyszczenia, polegające na nadmiernym emitowaniu PM10, PM2,5, czyli obrazowo mówiąc – smogu. Krótko mówiąc, w Częstochowie doszło do sytuacji, gdzie to miasto jest największym trucicielem w regionie, jest największym emitentem pyłów zawieszonych. A przyczyną tego jest to, że użytkuje w swoich zasobach stare kotłownie, tzw. kotły pozaklasowe.
– Mówimy o kotłowniach w budynkach wielorodzinnych czy o piecach w poszczególnych lokalach?
– Ciężko to zweryfikować, ponieważ szczegółowe dane ze strony urzędu miasta Częstochowy – pomimo wielokrotnych pytań – nie zostały udostępnione ani mnie, ani radnym. Wyjątkiem jest tu odpowiedź udzielona na interpelację radnego Krzysztofa Świerczyńskiego (Trzecia Droga), to właśnie z niej dowiadujemy się o 80 pozaklasowych kotłach. Ze względu na to, że w 80 przypadkach są to zasoby mieszkaniowe gminy Częstochowa (ZGM TBS), często jest tak, że to właśnie piec ogrzewa dużą ilość mieszkań, czyli jest to piec ogrzewający cały blok, czy kamienicę.
– We wniosku do WIOŚ, prócz budynków mieszkalnych mowa jest o placówkach oświatowych…
– Miasto podało, że dwie placówki oświatowe użytkują pozaklasowe kotły na paliwo stałe. Oznacza to, że są to placówki, które pozostają w bezpośredniej gestii urzędu miasta Częstochowy, czyli nie mówimy o czymś zarządzanym przez spółkę ZGM… I jeszcze coś – zdecydowanie mówimy tu o przestarzałych pozaklasowych kotłach na węgiel.
– Dlaczego – pana zdaniem – miasto nie zrealizowało zapisów uchwały sejmiku śląskiego znacznie wcześniej?
– Uchwała została uchwalona w 2017 roku, a miasto – ze względu na to, że jest źle zarządzane – nie podjęło wystarczających środków, aby przygotować się na czas, kiedy nie będzie już możliwe w sposób legalny eksploatowanie takich kotłów.
– Czas już się skończył?
– Tak. Dokładnie 7 kwietnia 2017 roku weszła w życie uchwała sejmiku województwa śląskiego, która zawiera szereg restrykcji i ma na celu to, byśmy wszyscy oddychali czystym powietrzem. Około 5 lat było na to, by rozplanować działania. Kotły opisane we wniosku, które są obecnie eksploatowane na terenie gminy Częstochowa, są eksploatowane nielegalnie co najmniej od dwóch lat.
– Ale zaraz… Miasto Częstochowa robi dobre wrażenie, bo uczestniczy w różnego rodzaju programach proekologicznych. Zakupiono m.in. drony do badania stanu powietrza nad budynkami mieszkalnymi…
– Tak, dlatego reprezentując organizację pozarządową jaką jest Częstochowski Alarm Smogowy działający w Polskim Alarmie Smogowym, mam obowiązek, by występować we wszelkich postępowaniach, jak i składać wnioski mające na celu to, by miasto było kontrolowane w tej sprawie. Bo teraz zwróćmy uwagę, że mamy sytuację, w której miasto kontroluje zwykłych mieszkańców, a tymczasem samo truje miejskie powietrze. Mało tego, jest największym trucicielem w naszym regionie i nie chce nic z tym zrobić. Cały czas mamy do czynienia z próbą ukrywania informacji, na moje wielokrotne pytania podczas wystąpień na sesji rady miasta. Natomiast na Komisji Klimatu kwestia ta była bagatelizowana przez przedstawicieli prezydenta. Twierdzili, że to nie ich sprawa, np. informowali, by się zwrócić do prezydenta, który kieruje oświatą…
– Czy wystąpił jakikolwiek pozytywny element w działaniach miasta w sprawie ochrony środowiska?
– Tak. Podłączenie budynków do ogólnomiejskiej sieci grzewczej odbywało się, natomiast proces ten nie jest realizowany w stopniu wystarczającym, w 2022 r. jeden budynek i cztery budynki w 2024 r. Za mało i za wolno, więc stajemy przed kolejnym dylematem prawnym, w którym chodzi o podstawową zasadę równości wszystkich wobec prawa. A w tym momencie prezydent Krzysztof Matyjaszczyk (SLD) próbuje uniknąć odpowiedzialności prawnej za swoje zaniedbania, bo tak to trzeba nazwać. A mamy przecież do czynienia z zasobami mieszkaniowymi urzędu miasta Częstochowy i placówkami oświatowymi – za każdą z tych nieruchomości odpowiada na końcu, prezydent Krzysztof Matyjaszczyk (SLD).
– Skoro Częstochowa we wszystkich badaniach stanu powietrza wypada fatalnie to…
– …to w bardzo dużym procencie jest to „zasługa” budynków, które są w zarządzaniu ludzi prezydenta Matyjaszczyka.
– Możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym, a smog to dobro narusza – sądy przyznają Polakom rację oraz… odszkodowania. W Częstochowie moglibyśmy złożyć „podwójny” pozew – łamanie przez władze publiczne konstytucyjnego obowiązku bezpieczeństwa ekologicznego oraz wskazanie bezpośredniego sprawcy emisji smogu, którym jest miasto Częstochowa…
– Smog powoduje wiele chorób, m.in. nowotwory i choroby układu oddechowego. Dlatego można śmiało powiedzieć, że obecni włodarze Częstochowy trują swoich mieszkańców.
Wniosek, który jest złożony do instytucji środowiskowych o to, by zaprzestać natychmiast trucia powietrza, z pewnością ma na celu zobligowanie w końcu miasta do działań, które wyeliminują źródła zanieczyszczenia. Wnioskujemy też o zakaz eksploatacji – zgodnie z prawem – tych instalacji, które są nielegalne.
– Czy już teraz, w okresie zimowym?
– W mojej ocenie te zmiany nie będą szybko możliwe, ze względu na procedury. Nie ma więc szansy, że jeszcze tej zimy doszłoby do wymiany kotłów. Natomiast przyszły okres zimowy z pewnością będzie trudny dla włodarzy miasta. Mamy sytuację, gdzie tych kotłów nie powinno być od co najmniej dwóch lat i to że one każdego kolejnego dnia funkcjonują jest łamaniem prawa przez urzędników i prezydenta Matyjaszczyka.
– Z tego co kojarzę, w budżecie Częstochowy na ten rok, nie jest przewidziana żadna kwota na wymianę kotłów pozaklasowych w miejskich nieruchomościach…
– I to jest duży problem, to zadecydowało, że zawnioskowałem o wszczęcie postępowań, ze względu na to, że prezydent Matyjaszczyk rozumie jedynie język siły. Dlatego taki ruch z mojej strony. Zwłaszcza przez ostatnie miesiące próbowałem wielokrotnie na sesjach i na komisjach porozumieć się w tej sprawie, wypracować jakieś działania, ale urzędnicy udawali, że nie wiedzą o co chodzi. Zastępca prezydenta Łukasz Kot (SLD), nie chciał się odnosić do sprawy, w związku z tym, jest to jedyna droga, by w Częstochowie było czystsze powietrze, którym da się oddychać.
– Proces wymiany nie jest łatwy i nie polega tylko na zamianie jednego pieca na drugi…
– Oczywiście. Jest kwestia na co wymieniamy, czy ciepło systemowe? Większość budynków jest wielorodzinna i taki system trzeba by zastosować, więc z pewnością koszty będą wysokie. Dokładnie nie mogę tego oszacować, ale mówimy tu o milionach złotych. Miasto nie chce ujawnić szczegółów. Mimo, że była interpelacja radnego Piotra Wrony (PiS), pytania o sprawność obecnych kotłów – miasto odpowiedzi nie udzieliło. ZGM TBS ustami prezesa stwierdził, że nie posiada danych co do sprawności i mocy kotłów pozaklasowych. Wiele osób próbowało w różny sposób te informacje ustalić… Jeżeli ktoś nie chce rozmawiać, nie reaguje, udaje, że to nie jego spawa – to czas najwyższy, by zajęły się tym odpowiednie organy powołane do tego, by dbać o przestrzeganie prawa przez wszystkich. Nie może być tak, że miasto kontroluje mieszkańców i ich karze, a samo prawa nie przestrzega, bo zarządza zasobem, który powietrze zanieczyszcza. Jest to szczyt hipokryzji i trzeba tę sytuację jak najszybciej zakończyć. Przeciąć ten węzeł gordyjski jak Aleksander. Czas wziąć się za robotę Panie prezydencie!
***
Na szczęście dla częstochowian i ich zdrowia tematem kopciuchów od dawna przyglądają się miejscy radni. Prym wiedzie radny Krzysztof Świerczyński (Trzecia Droga), który w interpelacji z września 2024 roku pytał prezydenta Matyjaszczyka: „jaki miasto ma plan na wymianę pozaklasowych źródeł ciepła i w jakim czasie może to nastąpić. Jest to szczególnie ważne, ze względu na to, że od prywatnych właścicieli wymaga się wymiany źródeł ciepła na spełniające aktualne normy ekologiczne. Tym bardziej miasto powinno przedstawić jasny plan, kiedy i jak zamierza uporać się z problemem we własnych zasobach.”
Wśród osób zaangażowanych w walkę o czyste powietrze nie wolno pominąć radnego Piotra Wrony (PiS). To on, pod koniec ubiegłego roku złożył na ręce prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka (SLD) interpelacje, w której prosi o informacje dotyczące użytkowania pozaklasowych kotłów tzw. kopciuchów w budynkach gminy i spółkach gminnych. W piśmie przypomniał także władzom miasta, że od „1 stycznia 2024 roku weszły w życie kolejne przepisy uchwały V/36/1/2017 sejmiku województwa śląskiego, tzw. uchwały antysmogowej, mówiące o zakazie użytkowania kotłów produkowanych w latach 2007-2012. Na komisji Klimatu dowiedzieliśmy się, że Gmina i spółki Gminne użytkują jeszcze 82 takie kotły. Proszę o podanie dokładnej lokalizacji, gdzie użytkowane są takie kotły i ich parametry.”
W odpowiedzi na interpelację radnego Wrony głos zabrał Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ,,TBS”:
„(…) W roku 2025 planowana jest modernizacja kotłowni w budynku przy ul. Wiolinowej (170 000 zł) oraz Powstańców Warszawy 144 (129 618,47 zł) szacunkowa kwota przedmiotowych inwestycji to około 300.000,00 zł. Ponadto do planu wpisano również wykonanie instalacji centralnego ogrzewania w oparciu o kotły gazowe w budynkach przy ul. Diamentowej 10 (koszt inwestycji 266 785,39 zł), Warszawska 13 (koszt inwestycji 821 031,96 zł) Nadmieniamy, iż w miesiącu marcu 2024 – Fortum, Miasto Częstochowa i Zakład Gospodarki Mieszkaniowej „TBS” podpisały list intencyjny dotyczący rozwoju sieci ciepłowniczej poprzez przyłączenie do sieci budynków mieszkaniowych i szkoły w rejonie ul. Krakowskiej 80. Będzie to jedna z największych inwestycji oszacowana na kwotę 2 100 000 zł. Dodatkowo do uciepłownienia z sieci miejskiej przewidziano również budynki: Wolności 29 (koszt inwestycji 74 3884,60 zł), Krakowska 30 (koszt inwestycji 943 230 zł). Jak możemy zauważyć działania związane z termomodernizacją w połączeniu z wymiana źródeł ciepła są bardzo kosztowne. Spółka jest przygotowana na wdrożenie przepisów uchwały sejmiku wojewódzkiego śląskiego tzw. uchwały antysmogowej po zapewnieniu środków finansowych.
Natomiast nie jesteśmy w stanie określić mocy kotłów pozaklasowych ponieważ nie posiadają one tabliczek znamionowych. Można przyjąć, że przedmiotowe kotły pozaklasowe posiadają moc grzewczą w zakresie od 5kW do 9kW.”
ZGM TBS do odpowiedzi na interpelację radnego Wrony dołączył wykaz budynków w zasobach gminy z ilością kotłów pozaklasowych oraz pozostałych pieców, w tym pieców kaflowych, trzonów kuchennych, kominków, pieco-kuchni węglowych itp., z których ogrzewane są pomieszczenia. Pod 111 adresami nadal użytkowanych jest 120 kotłów oraz 1.424 piecy.
Renata R. Kluczna



1 Komentarz
To wszystko to prawda. W Częstochowie powietrze w okresie grzewczym jest tragiczne. Mieszkam w dzielnicy Lisiniec, i to co tam się wyprawia pod względem jakości powietrza to jest dramat. Ludzie palą czym się da. Ci co tak kopcą nie mają chyba żadnej świadomości co robią. Tu prawo powinno być bardzo stanowcze i powinno się nakład bardzo wysokie mandaty dla takich spaliniarzy. I jeszcze jedno, może to oburzy niektórych, ale powiedzmy sobie prawdę, nie stać cię na normalne ogrzewanie, to sprzedaj dom
I idź do bloków mieszkać. I tyle.