
Jeśli mieszkańcy Częstochowy myślą, że problemy naszego miasta dotyczą tylko dróg, spółek miejskich i głębokiej korupcji – to są w grubym błędzie. Na pytanie: czyje działania doprowadziły do rozdzielenia sześciorga dzieci, które miłość, czas i uwagę dorosłych znalazły w rodzinie zastępczej, a nie we własnej? Odpowiedź wymaga skupienia, by przypadkiem kogoś nie pominąć: dyrekcji Zespołu Szkół Katolickich, pracownikom socjalnym i kierownictwu MOPS-u, wydziałowi pomocy społecznej i resortowym władzom miasta oraz organowi założycielskiemu i nadzoru, którym jest urząd wojewódzki w Katowicach. Pierwsze pytanie rodzi kolejne: jaki interes w ewidentnym zniszczeniu, trzech Domów Dziecka typu rodzinnego miały instytucje publiczne? Wszystkie ten sam…





