Kończymy już cykl lustracyjny radnych miasta Częstochowy. Przez kilka tygodni przeglądaliśmy i analizowali ich oświadczenia majątkowe za 2025 rok.
W ostatnim numerze cyklu radni: Zbigniew Niesmaczny i Marcin Biernat.
Radny Zbigniew Niesmaczny (Lewica)
Radny Zbigniew Niesmaczny nie uważa, by mieszkańcy, a tym bardziej jego wyborcy mieli możliwość z nim kontaktu. Jako jedyny spośród 25 radnych, Niesmaczny nie udostępnił ani swojego maila, ani telefonu, nie podał też dni pełnienia dyżurów. Dla mieszkańców radny Niesmaczny nie istnieje.
Źródła utrzymania radnego Niesmacznego są równie tajemnicze, co jego działalności jako radnego. Prowadził jednoosobową działalność gospodarczą w przedsiębiorstwie „MAKO-SYSTEM”, był też dyrektorem działu informatycznego w Biurze Usług Księgowych „Beta” Anety Dobrowolskiej. Kilka lat temu prowadzone przez Zbigniewa Niesmacznego przedsiębiorstwo „MAKO-SYSTEM” wykonywało dla jednej z częstochowskich uczelni prace remontowe, o czym głośno szeptano na uczelni. Zajmował się też „sporządzaniem dokumentacji urządzeń cyfrowych do rejestracji przekraczania prędkości pojazdów” (fotoradary), w pobliskiej gminie Kamienica Polska. RIO jednak doszukała się licznych nieprawidłowości, m.in. nakazała ponowne rozliczenie… z firmą Niesmacznego.Niesmaczny nie ma smykałki do własnego biznesu i wybiera zatrudnienie w budżetowce, np. prezesurę w Związku Komunalnym Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji w Częstochowie czy członkostwo w radzie nadzorczej Agencji Rozwoju Lokalnego w Sosnowcu.
Mieszkańcy Częstochowy nie najlepiej będą w przyszłości wspominać Niesmacznego. Dał się poznać jako obieżyświat w pozyskiwaniu dla Częstochowy chińskich inwestorów. Wyjazdy do Chin ostatecznie zakończyły się fiaskiem. Śp. Jolanta Urbańska zarzucała Niesmacznemu daleko idącą hipokryzję. Jej projekt uchwały o wprowadzenie w Częstochowie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu storpedował, po czym 2 lata później sam złożył projekt o prohibicję.
Najsłynniejszym jednak wyczynem Niesmacznego, czym na pewno zapisze się na kartach historii miasta jest, zamiłowanie do palenia zioła, co mogli w internecie obejrzeć wszyscy mieszkańcy.

Radny Marcin Biernat (KO)
Losy zawodowe Marcina Biernata ściśle związane są z jego aktywnością polityczną w Platformie Obywatelskiej. Bez politycznego poparcia, być może do dziś pracowałby w firmie farmaceutycznej. W 2009 roku pełnił obowiązki burmistrza w podczęstochowskiej Blachowni po śmierci Zdzisława Nowaka. A tak na marginesie, Biernat próbował ponownie zasiąść w fotelu burmistrza Blachowni w 2018 roku – bezskutecznie.
Burmistrzem po Nowaku był krótko, bo skuteczne referendum przeciwko prawicowemu prezydentowi Tadeuszowi Wronie postawiło przed Biernatem nowe zadanie. Pełniący funkcję prezydenta Częstochowy Piotr Kurpios mianował Biernata swoim zastępcą.
W wyborach samorządowych w 2010 roku Biernat wystartował z listy Platformy Obywatelskiej i otrzymał mandat radnego Częstochowy. Wówczas do rady miasta wpłynął donos, w którym anonim (a raczej osoba o fałszywych danych) twierdził, iż Biernat nie powinien być radnym miasta, bo w dniu uprawomocnienia wyborów był pracownikiem częstochowskiego magistratu. Ostatecznie sytuację wyjaśnił wojewoda śląski – na korzyść Biernata. Do dziś krążą domysły, że Biernatowi „w zemście” świnię podłożył kolega partyjny Bartłomiej S. (obecnie z zarzutami prokuratorskimi), bo to Biernat swoimi działaniami doprowadził do ujawnienia afery z obelżywymi wpisami na forach internetowych o częstochowskich politykach PO, w tym Izabeli Leszczynie, których autorem okazał się właśnie Bartłomiej S. (za co został zawieszony w prawach członka partii na 2 lata).
Marcin Biernat większość zawodowego życia spędził w urzędach, wyłącznie dzięki przynależności do Platformy Obywatelskiej. Prócz komisarza w Blachowni i wiceprezydenta w Częstochowie był też dyrektorem katowickiej filii Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Częstochowie, a ostatecznie wicedyrektorem Urzędu Pracy w Katowicach.

Renata R. Kluczna



