WESPRZYJ TYGODNIK 7 DNI NA ZRZUTKA.PL

Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Maranda: „Głosy na ulicy wskazują, że może do referendum dojść„ (wywiad z 17. kwietnia 2026)

Tematem rozmowy jest pytanie: jak zagłosuje radny Maranda w sprawie uchwały o referendum, odwołującej Krzysztofa Matyjaszczyka z funkcji prezydenta?
Gościem TV 7 dni jest Marcin Maranda, radny miasta Częstochowy z listy Trzeciej Drogi, wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Częstochowie, członek Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej.

– Pracował pan w marketingu, w bibliotece, w urzędzie miasta Częstochowy, teraz w WORD-zie. Spory rozrzut tematyczny… Jakie miał pan kompetencje na moment objęcia funkcji wicedyrektora w WORD-zie?
– Ilekroć, ktokolwiek jest powoływany na jakiekolwiek stanowisko, te kompetencje oceniane są, szanowna pani, przez pryzmat tych, którzy daną osobę powołują, czy wskazują na dane stanowisko. Ja mogę tylko powiedzieć, że zakres moich obowiązków, które wykonuję w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Częstochowie, nie jest związany z procesem egzaminowania. Jest związany z procesem bieżącego funkcjonowania WORD-u, organizowania pracy w WORD-zie, więc jest związany ze wszystkimi tymi kompetencjami, które – jak pani redaktor była uprzejma je wymienić, moją historię zawodową, choć niecałą – zdobywałem przez te prawie 30 lat mojego życia zawodowego, nie tylko w pracy w samorządzie, ale także pracy na tak zwanym wolnym rynku.

– Na ile pana aktywność polityczna, przynależność polityczna miała wpływ na pana awans zawodowy, bo z pewnością jest to awans?
– Jest to awans, choć w moim życiu miałem epizod przebywania 5,5 roku poza częstochowską polityką. Wtedy byłem związany zawodowo, społecznie, i trochę samorządowo z aktywnością zawodową na Dolnym Śląsku, we Wrocławiu. Tam też zdobywałem, myślę, spore kompetencje. Natomiast przez 30 lat aktywności zawodowej człowiek poprzez relacje, kontakty osobiste, zawodowe, społeczne, także polityczne, buduje te relacje, które ewentualnie pozwalają oddać swoje kompetencje do dyspozycji tych osób, które o tym decydują.

– …trochę pan to zagmatwał…
– Ja nigdy tego obiektywnie nie ocenię, to musieliby oceniać ci, którzy powoływali mnie na to stanowisko.

– Przejdźmy do pana przynależności do ugrupowań politycznych, różnych grup, komitetów wyborczych. Może pan je wszystkie wymienić?
– Swoją drogę polityczną zaczynałem od Wspólnoty Samorządowej, od współpracy z panem prezydentem Tadeuszem Wroną. To były czasy, kiedy moje początki związane były z szefowaniem przeze mnie niezależnemu zrzeszeniu studentów. Następnie, po tym jak pana prezydenta odwołano w referendum, utworzyłem własne Stowarzyszenie Mieszkańcy Częstochowy. Ale w skali całego kraju związany byłem z Bezpartyjnymi Samorządowcami, bo Stowarzyszenie Mieszkańcy Częstochowy było częścią Bezpartyjnych Samorządowców.
Po tym jak formuła Mieszkańców Częstochowy wyczerpała się, bo w tej chwili liderem jest radny Krzysztof Świerczyński, utworzyłem Stowarzyszenie Samorządowcy RP, którego jestem liderem. I Stowarzyszenie Samorządowcy RP stanowiło część Komitetu Wyborczego Trzecia Droga, czyli było częścią porozumienia wyborczego w ostatnich wyborach samorządowych.

– Czy blisko panu do Platformy Obywatelskiej?
– Współpracę z Koalicją Obywatelską w Częstochowie podjąłem mając głęboką nadzieję – i ufam, że dalej tak będzie – po pierwsze, skuteczniej niż do tej pory realizować pewne postulaty związane z oczekiwaniami mieszkańców względem mnie jako radnego. Z drugiej strony, że Koalicja Obywatelska może być skuteczną alternatywą względem tych wszystkich lat rządów, które w Częstochowie za nami.

– To dość naiwnie pan myślał…
– W wielu sytuacjach, nie tylko w życiu politycznym, publicznym, jesteśmy ludźmi naiwnymi. Ważne, żeby wyciągać ze wszystkich lekcji właściwe wnioski.

– Pana kolega partyjny Krzysztof Świerczyński (weszliście z jednego ugrupowania do rady miasta) zrezygnował jednak z członkostwa w klubie radnych Platformy Obywatelskiej, do którego przypomnę, wstąpiliście obaj dosyć szybko, co było sporym zaskoczeniem dla opinii publicznej. Dlaczego pan nie zrezygnował? Dlaczego nie chce być pan radnym niezależnym?
– Pani redaktor, ja wciąż głęboko wierzę w to, że ta skuteczność, której oczekują mieszkańcy, skuteczność moich działań jako radnego będzie potwierdzona właśnie tymi działaniami. A pewne rzeczy można realizować w tej grupie, która ma realny wpływ na rządy w mieście.

– Ale nie uważa pan, że właśnie pozbywa się pan niezależności…
– Przez 20 lat pracy i działalności w samorządzie mogę powiedzieć jedno. Najprościej jest być w opozycji. Opozycja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje, ale też nie może być skuteczna co do pewnych postulatów, z którymi idzie na sztandarach, więc ja przyjąłem takie założenie. Trzeba pamiętać też o tym okresie, kiedy nie było mnie w polityce częstochowskiej i w radzie miasta. Przegraliśmy i przegrałem między innymi dlatego, czy przede wszystkim dlatego, że nie byłem skuteczny. Ja to słyszałem od sąsiadów, mieszkańców dzielnicy i mieszkańców mojego okręgu wyborczego, że nie byłem skuteczny w realizowaniu swoich postulatów programowych. Nawet tych najmniejszych. Zresztą wyniki w okręgu wyborczym to pokazały, bo były niższe w porównaniu z wcześniejszymi – ludzie nie widzieli mojej skuteczności jako radnego.
Teraz stwierdziłem, że dam sobie szansę, żeby tę skuteczność próbować zwiększyć.

– Przejrzałam pana aktywność w radzie i za bardzo jej nie widzę. Kiedyś był pan bardziej aktywny. Od wiosny 2024, odkąd jest pan radnym, złożył pan 18 interpelacji. Natomiast pana kolega partyjny Krzysztof Świerczyński złożył ich około 130, a z kolei Piotr Wrona z Prawa i Sprawiedliwości złożył 177 interpelacji. A pan 18 i w większości dotyczą dróg, chodników, czasami zieleni. Jak się ma pana aktywność do przynależności do koalicji rządzącej miastem?
– Proponowałbym, żeby aktywności nie mierzyć ciężarem biurokracji, jeżeli mogę tak powiedzieć o interpelacjach, tylko ciężarem skuteczności wykonanych działań i postulatów, z którymi występujemy my jako radni, mając inspirację ze strony mieszkańców. Dlatego, że są takie sprawy, które są ważne dla mieszkańców, które realizuje się na skutek interwencji bezpośrednio u prezydenta, u wiceprezydenta. A druga rzecz, każdy z radnych, który głosował za tym czy innym budżetem, jest jego współautorem, nie użyję słowa sukcesu tego budżetu, ale każdej inwestycji, która w ramach tego budżetu jest realizowana.

– Jak zamierza pan głosować na sesji w sprawie referendum? Będzie pan za czy przeciw odwołaniem Krzysztofa Matyjaszczyka z funkcji prezydenta miasta?
– Nie podjąłem jeszcze takiej decyzji. Przyznaję, że będę tę decyzję podejmował w momencie, kiedy będę wiedział, co ze środkami zapobiegawczymi względem pana prezydenta. To jest jeden z aspektów, chociaż nie będzie najważniejszy. Natomiast z całą pewnością decyzję będę podejmował w tym zakresie.

– Ale dlaczego akurat to, czy sąd uchyli środki zapobiegawcze wobec prezydenta Matyjaszczyka, czy nie uchyli, ma mieć wpływ na pana głosowanie? Albo pan uważa, że osoba z zarzutami nie może funkcji prezydenta pełnić albo nie i nie powinno to mieć związku…
– Referendum, a zawsze to twierdziłem, bo przecież byłem jednym z obrońców prezydenta Tadeusza Wrony, jest jednym z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszym narzędziem, które trzymają w ręku obywatele, trzymają w ręku mieszkańcy. I jeżeli już miałoby dojść do referendum, abstrahując od sytuacji częstochowskiej, to jestem przekonany, że powinno być pokłosiem przekonań mieszkańców, aktywności mieszkańców, zaangażowania mieszkańców i powinno być zainspirowane w każdej tego typu sytuacji przez mieszkańców. Politycy na co dzień mają możliwość wykazywania się swoją aktywnością w ten czy w inny sposób. Referendum powinno wynikać z czynnika społecznego.

– Niestety unika pan odpowiedzi na moje pytanie… Gdyby dzisiaj trzeba było podjąć taką decyzję, poparłby pan referendum, czy nie?
– Nie podjąłem takiej decyzji jeszcze pani redaktor. Będę konsekwentny w takiej narracji.

– Jaką – pana zdaniem – Sąd Rejonowy w Katowicach w osobie sędzi Katarzyny Król podejmie decyzję 27 kwietnia w sprawie uchylenia lub nie środków zapobiegawczych nałożonych przez Prokuraturę Krajową wobec Krzysztofa Matyjaszczyka, który dziś ma zakaz pełnienia funkcji prezydenta?
– Nie wiem, czy jest ktokolwiek, kto potrafiłby odpowiedzieć na to pytanie. Życzyłbym sobie, żeby wszelkie decyzje dotyczące, czy związane z bardzo trudną sytuacją w Częstochowie, bo jest fatalna i wszyscy to czujemy jako mieszkańcy, były takimi decyzjami, które pozwolą nam iść do przodu i po prostu realizować te cele, które kiedyś sobie założyliśmy.

– Znowu pan pływa… Czy w ogóle dojdzie do referendum w Częstochowie, tak lub nie?
– Gdyby wsłuchać się w głos społeczeństwa, mieszkańców tak zwanej ulicy, to nawet jeżeli do tego referendum nie dojdzie z inspiracji polityków lokalnych, z inspiracji radnych, to głosy na tak zwanej ulicy wskazują, że może do tego referendum dojść.

– …tak czy nie?
– Tak.

– Dziękuję za rozmowę.

Renata R. Kluczna

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Partnerzy: Serwis drukarek i laptopów Optima-MD
Przejdź do treści