Do czego to doszło… korupcja polityczna mało kogo już razi. Prezydent miasta jawnie zatrudnia radnego, prezes spółki państwowej chętnie wymienia się radą nadzorczą z innym prezesem. Raport CBA wyjaśnia, czym jest korupcja władzy: „to – ogólnie rzecz ujmując – nadużywanie stanowiska lub funkcji dla osiągnięcia prywatnych korzyści z udziałem przedstawicieli władzy. Z etycznego punktu widzenia z korupcją polityczną mamy do czynienia wtedy, gdy osoby politycznie zaangażowane zachowują się nieuczciwie. W wielu przypadkach korupcja zaczyna się od drobnych prezentów. Przedstawiciel władzy o nieposzlakowanej opinii nie przyjmuje żadnych korzyści. Tylko wyraźne rozdzielenie interesów osobistych i służbowych zapewnia swobodę podejmowania decyzji.”
Czy rządząca Częstochową koalicja SLD-PO, zatrudniając radnego bądź bliską mu osobę w miejskiej instytucji, posuwa się już do korupcji politycznej czy jeszcze nie?
Oświadczenia majątkowe radnych miasta Częstochowy to skarbnica wiedzy. W cyklu Tygodnika 7 dni podejmuje próbę znalezienia odpowiedzi na pytania:
Ilu spośród radnych miasta Częstochowy miałoby szansę na zatrudnienie w miejskich podmiotach lub instytucjach państwowych, gdyby nie ich przynależność partyjna?
Ilu z nich byłoby w stanie realnie konkurować o zajmowane stanowisko na wiedzę, doświadczenie, umiejętności i wykształcenie z kandydatem niezależnym?
Dziś przedstawiamy oświadczenia majątkowe 6 spośród 25 radnych miasta Częstochowy.
W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy 4 radnych (zostało jeszcze 15).
Radny Alan Piotrowski (Prawo i Sprawiedliwość)
Alan Piotrowski (32 lata) to kompletnie nieznana częstochowianom postać, ale w lokalnej polityce zapewne pozostanie na dłużej. Piotrowski wystartował z okręgu wyborczego nr 4 na pozycji 2, tuż za Pawłem Rukszą z PiS. Radnemu Piotrowskiemu zaufali mieszkańcy dzielnic: Błeszno, Dźbów, Stradom, Gnaszyn-Kawodrza, Grabówka, Lisiniec.
O Alanie Piotrowskim dziś nie można wiele powiedzieć, a jeśli już, to w kontekście jego rodziców – mama Beata prowadzi szwalnię z produkcją pościeli dla niemowląt, a ojciec jest emerytowanym oficerem Państwowej Straży Pożarnej. Radny Alan Piotrowski przez lata był na liście płac u mamy w szwalni, a że w pierwszym oświadczeniu majątkowym zataił miejsce zatrudnienia – można przypuszczać, że nadal tam pracuje.
Radny Piotrowski w pierwszym oświadczeniu majątkowym z czerwca 2024 roku podał, że jest współwłaścicielem prawie 63-metrowego mieszkania i jest w trakcie budowy domu. Z tegorocznego oświadczenia wynika, że mieszkania już radny nie ma, najprawdopodobniej komuś je sprezentował.

Radna Barbara Gieroń (Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska)
Radna Barbara Gieroń była jedną z tych działaczek Platformy Obywatelskiej, która stosunkowo szybko, bo w 2015 roku, skorzystała na lokalnej koalicji Platformy z Lewicą. Bez cienia żenady przyjęła „fuchę” w miejskiej spółce ZGM TBS. Radna nie miała też żadnych wątpliwości, chociażby etycznych, przechodząc do innej miejskiej spółki – CzPK, w której pracuje do dziś. Złośliwi twierdzą, że ponad 70-letnia Gieroń do pracusiów nie należy, co wyjaśnia dlaczego nie spieszno jej do przejścia na emeryturę. Zresztą w CzPK trzyma radną przyzwoita pensja.
W zasobach miejskich prócz radnej pracuje także jej syn i synowa.
Radna Barbara Gieroń nie grzeszy też pracowitością podczas sesji rady miasta Częstochowy. Od maja 2024 do stycznia 2025 poddano pod głosowania 256 projektów uchwał. Gieroń nie głosowała aż 21 razy, choć listy obecności podpisywała, co upoważniało ją do pobrania diety radnej.
Radna Gieroń ostatnio zasłynęła, jako członkini Rady Społecznej Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie, gdy opowiedziała się za likwidacją porodówki i oddziału noworodkowego w szpitalu na Mickiewicza. Wówczas to redakcja 7 dni próbowała skontaktować się z partyjną podwładną minister zdrowia Izabeli Leszczyny, ale Gieroń nie odbiera telefonów. Nie było jej również na dyżurze w urzędzie miasta Częstochowy (ostatnia środa miesiąca), który sama podała jako termin kontaktu z mieszkańcami. Nie dowiedzieliśmy się więc, dlaczego Barbara Gieroń głosowała za zamknięciem oddziałów szpitalnych na Mickiewicza.
Tak o radnej Gieroń pisaliśmy w 2012 roku: „Mówi to, co jej pasuje, na niewygodne pytania odpowiada milczeniem. Dodzwonić się do niej nie sposób. Przy odrobinie szczęścia i raczej przez pomyłkę radna odbiera telefon, tylko raz. By dostąpić łaski rozmowy po raz drugi, należy zadzwonić z innego numeru.”
Oświadczenia majątkowe radnej Barbary Gieroń są najwyraźniej przepisywane z roku na rok, bez jakiejkolwiek refleksji. Wartość jej prawie 130-metrowego domu wraz z działką, od 7 lat wynosi tyle samo.

Radny Marcin Korzeniec (Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska)
Radny Marcin Korzeniec jest członkiem PO, a w radzie miasta zasiada po raz pierwszy. Plotka głosi, że jest przybocznym posłanki Izabeli Leszczyny, a mimo tego – jak dotąd – nie korzysta z awansów zawodowych – jest mechanikiem samochodowym. Pracę zawdzięcza więc własnym umiejętnościom. Na afiszach wyborczych radny Korzeniec wypłynął w 2023 roku, gdy wystartował w wyborach parlamentarnych. Zdobył wówczas zaledwie 577 głosów.
Korzeniec miał nieco więcej szczęścia w kwietniowych wyborach samorządowych, gdzie wystartował na radnego Częstochowy. Uzyskał 1.611 głosów, ale tylko dlatego, że był numerem 1 na liście wyborczej PO w okręgu wyborczym nr 4.

Radny Michał Lewandowski (Sojusz Lewicy Demokratycznej)
Radny Michał Lewandowski jest radnym po raz drugi, choć za każdym razem wchodzi do rady w „zastępstwie”. Podczas wyborów w 2018 roku Lewandowski zdobył zbyt mało głosów, ale mandat objął po Ewelinie Balt, która przyjęła stanowisko członka zarządu Wodociągów Częstochowskich. Analogiczna sytuacja miała miejsce w tej kadencji. Po kwietniowych wyborach samorządowych do rady miasta Częstochowy z listy lewicy dostał się Sebastian Trzeszkowski. Ponieważ przyjął stanowisko wicewójta w gminie Rędziny, a nie można go łączyć w funkcją radnego, oddał mandat na rzecz Michała Lewandowskiego. Na Trzeszkowskiego zagłosowały 1.564 osoby, na następnego z listy lewicy Lewandowskiego, znacznie mniej, bo zaledwie 429 osób.
Zawodowo, Michał Lewandowski pełni funkcję kierownika Wydziału Strefy Parkowania w Miejskim Zarządzie Dróg w Częstochowie. Prywatnie jest synem Rafała Lewandowskiego, byłego prezesa Oczyszczalni Ścieków „Warta” oraz byłego doradcy prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka i szwagrem byłej radnej lewicy Ewy Lewandowskiej.
Jakiś czas temu nieoficjalne źródła podawały, że Lewandowski zamierza rzekomo odejść z lewicy i wstąpić w częstochowskie struktury Koalicji Obywatelskiej. Plotka nie była, bo i nie mogła być prawdziwa, by najwierniejszy z wiernych na lewicy mógł zdradzić rodzimą partię, od pokoleń.

Radna Monika Pohorecka (Prawo i Sprawiedliwość)
Monika Pohorecka z wykształcenia jest pedagogiem po częstochowskiej WSP (dziś Uniwersytet Długosza). Radna jest w posiadaniu dyplomu MBA Collegium Humanum. Przez wiele lat pracowała w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, jako starszy specjalista pracy socjalnej. Zajmowała się rodzinami, w których dochodzi do przemocy. W 2020 roku pożegnała się z podległym prezydentowi Matyjaszczykowi (SLD) MOPS-em, by przejść do podległej PiS państwowej spółki „córki” RFG na stanowisko wiceprezesa. Jurajski Agro Fresh Park to słynna już spółka z planami budowy giełdy owocowo-warzywnej w gminie Rędziny (nowe władze z PSL-u zamierzają giełdę przenieść do Częstochowy). Przez 4 lata wiceprezesury radnej Pohoreckiej w JAFP-ie niewiele się wydarzyło, jedynie to, że Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna Częstochowa-Rząsawa wygrała 3-letni spór sądowy z państwową spółką. Sąd nie dał wiary argumentom JAFP i uznał rację rolników, nakazując wypłatę odszkodowania w wysokości około 200 tysięcy złotych.
Oblicze Pohoreckiej znane jest mieszkańcom Częstochowy również z ostatnich wyborów parlamentarnych i samorządowych, w których startowała, jako kandydatka PiS-u, najpierw na senatora, a później prezydenta miasta. Wbrew zapowiedziom, w wyborach samorządowych to ona ograła kandydatów Platformy, Trzeciej Drogi, Alternatywy dla Częstochowy, Wybieram Częstochowę i w drugiej turze spotkała się z urzędującym od 14 lat lewicowym prezydentem Krzysztofem Matyjaszczykiem. Ostatecznie jednak Pohorecka nie została ani senatorem ani prezydentem miasta, ale udało się jej zostać radną Częstochowy, a nawet wiceprzewodniczącą rady.
W obecnej kadencji rady miasta panuje wszechobecna symbioza polityczna, nawet skrajnie światopoglądowych partii. Dosięgnęła także radnej Moniki Pohoreckiej z PiS. Zagorzała przeciwniczka lewicy w mowie i piśmie podczas kwietniowych wyborów samorządowych, konkurentka prezydenta Matyjaszczyka do wyścigu o fotel prezydencki, dziś straciła głowę dla lewicy i… pracy w instytucji podległej Matyjaszczykowi – w szkole w charakterze świetlicowej.

Radna Zofia Wojtysiak-Kowalik (Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska)
Radna Zofia Wojtysiak-Kowalik znalazła się w radzie miasta w „zastępstwie” kolegi partyjnego Łukasza Pabisia, który był numerem 1 na liście Platformy Obywatelskiej w okręgu numer 3. Pabiś pod koniec maja objął stanowisko wiceprezydenta miasta Częstochowy, przez co musiał zrzec się funkcji radnego. Wojtysiak-Kowalik weszła do rady w jego miejsce i tym samym została radną po raz pierwszy. W radzie reprezentuje przede wszystkim interesy mieszkańców okręgu numer 3, z dzielnic: Ostatni Grosz, Raków i Wrzosowiak. Z nowym terenem zapewne nie bardzo jej po drodze, bo Wojtysiak-Kowalik chwali się aktywnością w dzielnicy Stradom, w której – jak twierdzi – koordynowała spotkania opłatkowe i akcje pomocowe.
Z oświadczenia radnej Wojtysiak-Kowalik wynika, że przez ostatni rok nie pracowała, bo zajmowała się dzieckiem.

Renata R. Kluczna



3 komentarzy
Wybraliście: miernych, beznadziejnych
“Gratuluję” Częstochowianie. Tylko nie narzekajcie na decyzje Matyjaszczyka! RM to jego ludzie, na których Wy oddaliście głosy
B.Gieroń to chyba w ZGM TBS pracuje ?
Kupię dom od radnej za 280 tys zł.