Oczywistym jest, że nikt nie lubi zarabiać mniej, skoro może więcej… Wczoraj wieczorem izba wyższa parlamentu zdecydowała o zmniejszeniu uposażeń posłów i senatorów (wcześniej ustawę przegłosował Sejm). Brakuje tylko podpisu prezydenta Andrzeja Dudy i mniejsze wpływy do kieszeni parlamentarzystów staną się faktem. Mimo ogólnego niezadowolenia większości posłów i senatorów, głos w sprawie zabiera wyłącznie opozycja, choć użyte argumenty nie przekonują opinii publicznej. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości natomiast solidarnie milczą, chociaż zapewne wielu z nich nie cieszy się z wprowadzanych zmian.Jak na tle 460 posłów i 100 senatorów wypadło podczas głosowań 9 parlamentarzystów ziemi częstochowskiej?
Wczoraj w Senacie za nowelizacją ustawy głosowało 58 senatorów, jeden był przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu. Część senatorów z opozycji nie wzięła udziału w głosowaniu. Do podobnego podziału doszło w maju, gdy w Sejmie głosowali posłowie.
Znaczący członkowie Prawa i Sprawiedliwości w wywiadach zapewniali, iż posłów i senatorów nie będzie podczas glosowań nad obniżeniem ich uposażeń o 20 proc. obowiązywać dyscyplina partyjna. Może tak, a może nie, faktem natomiast jest, że wszyscy parlamentarzyści ziemi częstochowskiej z PiS-u (posłowie: Lidia Burzyńska, Andrzej Gawron, Szymon Giżyński, Konrad Głębocki oraz jedyni z naszego regionu senatorowie: Ryszard Majer i Artur Warzocha) oddali głosy popierające ustawę. Innego zdania byli pozostali nasi posłowie. Izabela Leszczyna i Halina Rozpondek (posłanki Platformy Obywatelskiej) nie zagłosowały w ogóle, ani za, ani przeciw. Podobnie, jak w przypadku senatorów, miał to być wyraz sprzeciwu wobec działań partii rządzącej. W sposób oficjalny swoje niezadowolenie wyraził natomiast poseł Tomasz Jaskóła (Kukiz`15), który oddał głos przeciw ustawie.
Zmiany obniżające uposażenia dla parlamentarzystów są pokłosiem sprawy nagród, przyznanych ministrom rządu premier Beaty Szydło. W lutym, w odpowiedzi na interpelację posła Brejzy (PO), przedstawiono tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r. Wynikało z niej, iż 21 konstytucyjnych ministrów otrzymało nagrody w wysokości od 65 tysięcy do ponad 80 tysięcy zł rocznie; 12 pozostałych ministrów od blisko 37 tysięcy do prawie 60 tysięcy zł rocznie oraz ówczesna premier Beata Szydło (65.100 zł).
O ile parlamentarzyści będą mieć mniej?
Zawodowi posłowie otrzymują co miesiąc 10.020,80 zł brutto. Parlamentarzyści zawodowi i niezawodowi mogą także liczyć na dietę (zwolnioną z podatku) w wysokości 2.505 zł miesięcznie. Posłowie i senatorowie mają co miesiąc zapewnione finanse na prowadzenie biur. Każdy z parlamentarzystów otrzymuje na ten cel 12.150 zł miesięcznie. Ustawa przewiduje obniżenie uposażenia parlamentarzystów o 20 proc., czyli o ponad 2 tysiące zł – z około 10 tysięcy na blisko 8.
W kolejnym numerze 7 dni, przedstawimy opinie posłów i senatorów ziemi częstochowskiej w tej sprawie.



