
Mieszkańcy Stradomia i Zacisza oskarżają władze Częstochowy o bezmyślność i nierespektowanie woli suwerena w związku ze zmianą organizacji ruchu przy ul. Zaciszańskiej. Pomstują i pytają: czy o to chodziło w tej przebudowie za tak wielkie miliony, by utrudnić życie mieszkańcom? Zupełnie innego zdania jest Miejski Zarząd Dróg w Częstochowie, który twierdzi natomiast, że tzw. obejścia ul. św. Barbary to „dobrodziejstwo komunikacyjne”, a zarzuty naszego Czytelnika „nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością”.



