Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Zabawa radnych w chowanego

Zasada „czy się stoi, czy się leży” nie powinna dotyczyć radnych… Częstochowska Rada Miasta spotyka się na sesji zaledwie raz w miesiącu. Za nieusprawiedliwioną nieobecność potrąca się jej członkom 25 proc. diety. Wystarczy jednak, że rajca złoży podpis na liście obecności, po czym zniknie. Nikt bowiem go nie rozlicza z tego, czy bierze rzeczywisty udział w głosowaniach. Radni skrzętnie z tego faktu korzystają, co i rusz wychodząc z sali. Potrzeby fizjologiczne, sprawy zawodowe, układy, a może medialne wystąpienia – z jakich powodów reprezentanci mieszkańców lekceważą swoje obowiązki?

Na ostatniej sesji Rady Miasta (28 lutego) nie zjawili się w ogóle Zbigniew Strzelczak (PiS) i Jerzy Zając (PO). Na liście obecności podpisało się więc tylko 26 osób. Papier przyjmie wszystko, ale teoria z praktyką niewiele ma wspólnego. Podpis radnego wcale nie oznacza, że jest on obecny na głosowaniach. 

Kto znikał z sali?

Maciej Wawrzkiewicz (PO) był absolutnie bezkonkurencyjnym rekordzistą w nieobecnościach. Na 49 głosowań udało mu się wygospodarować czas zaledwie na 15. Dla pozoru pojawił się na początku sesji, podpisał listę, po czym w tajemniczych okolicznościach zniknął i powrócił koło południa. – Rzeczywiście, miałem przerwę w sesji, musiałem wyjść, bo zostałem wezwany. Czasami tak bywa. Główna praca radnego odbywa się w komisjach, nie na sali sesyjnej, gdzie uprawiana jest polityka. Wróciłem na uchwały śmieciowe i głosowanie w sprawie spółek – tłumaczy się Wawrzkiewicz. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że radny głosuje tylko przy okazji uchwał, które szczególnie przypadły mu do gustu…  

Artur Gawroński (PiS) nie deptał konkurentowi po piętach, ale i tak zajął drugie miejsce. Nieobecność na 12 głosowaniach również robi wrażenie – tym bardziej, że radny w pojedynkę raczej nie wychodził. Dziwnym zbiegiem okoliczności nieobecności radnego towarzyszyła absencja radnych z innych klubów. Trzeba jednak przyznać, że kiedy już radny Gawroński pojawiał się na sali sesyjnej, aktywnie zabierał głos w dyskusji. A że wyszedł trochę wcześniej? Przecież wtedy już nikt nie patrzył… – Wyszedłem do komitetu protestacyjnego, ponieważ chcieli ze mną koniecznie porozmawiać, więc nie mogłem odmówić – tłumaczy. 

Trzecie miejsce zajęli ex aequo Marcin Biernat (PO) oraz Małgorzata Iżyńska (PO) z wynikiem 8 nieobecności (na 49 głosowań). Przynajmniej wyszli raz, a dobrze, tj. wspólnie i na dłużej (6 głosowań w sprawie utworzenia szkół). Jak widać los częstochowskiej oświaty nie wszystkim radnym jest bliski sercu. 

Ku zdziwieniu trzeba jednak przyznać, że niektórym radnym udaje się jednak wytrzymać z toaletą czy z załatwianiem innych spraw na czas trwania sesji. Szkoda tylko, że tego typu ludzi mamy w radzie tylko trzech: Konrada Głębockiego (WS), Dariusza Kapinosa (SLD) i Beatę Kocik (PiS). To oni byli faktycznie obecni na sesji od początku do końca. 

Na boku

Sama nieobecność radnego na głosowaniu nie budziłaby kontrowersji, gdyby nie fakt, że radni znikają grupowo. Dzięki temu można domniemywać, kto z kim trzyma lub nawet podejrzewać uzgadnianie scenariusza głosowań przez radnych (który klub zagłosuje „za” lub „przeciw”, kto wstrzyma się od głosu, kto po prostu wyjdzie etc.).    

Największe masowe zniknięcie radnych nastąpiło wkrótce po rozpoczęciu sesji, kiedy to 26-osobowa rada stopniała do 18. Wraz z radnymi PO (Maciejem Wawrzkiewiczem, Marcinem Biernatem, Barbarą Gieroń, Martą Salwierak, Przemysławem Wroną) zniknęli radni: Lech Małagowski ze Wspólnoty, Artur Gawroński z PiS-u oraz Łukasz Wabnic z SLD. Równie interesująca była zbiorowa nieobecność Wawrzkiewicza (PO), Janusza Danka (SLD), Ryszarda Majera (PiS) oraz Krzysztofa Świerczyńskiego (Wspólnota) tuż przed głosowaniem nad ważkim projektem uchwały mówiącej o tym, czy prezydent powinien indywidualnie podejmować decyzje w sprawie majątku spółek miejskich (więcej o tej sprawie pisaliśmy w artykule „Radni kontra prezydent”). 

Naturalna selekcja

Najwyraźniej są projekty uchwał ważne i mniej ważne, bo na 49 głosowań tylko trzy zdobyły zainteresowanie wszystkich 26 radnych. Znaczne zagęszczenie ludzi nastąpiło w sali sesyjnej tuż przed przerwą i po niej. Na tę szczególną uwagę zasłużyły sobie głosowania uchwał związanych z ustawą śmieciową oraz z kompetencjami prezydenta w zakresie gospodarowania mieniem spółek miejskich. Zmiany w budżecie, opłaty targowe, plany zagospodarowania przestrzennego, tworzenie szkół – w tego typu uchwałach radni już przebierają. Zwłaszcza na koniec sesji… 

Wyjść po angielsku

Zmęczenie naciskaniem pilota, emocje towarzyszące rozmowom na forum i na boku, wywiady udzielane dziennikarzom – jak widać, nie każdy radny potrafi sobie poradzić z takim natłokiem wrażeń i obowiązków. Nie każdy też wytrzymuje próbę czasu. Nie powinno nas zatem dziwić, że tuż po głosowaniu nad pakietem „śmieciowym”, ciało uchwałodawcze zwiotczało. Zniknęli z sesji sojusznicy prezydenta: Łukasz Kot, Ryszard Szczuka, Janusz Adamkiewicz, Zbigniew Niesmaczny. Wcześniej opuścił salę także Artur Gawroński oraz Marcin Maranda. 

*

W sesyjnej zabawie w chowanego zastanawia jedno. Radni, na nieszczęście, mają prawo wstrzymać się od głosu. Unikanie głosowania nie jest więc wyrazem niezdecydowania, a jedynie świadectwem lekceważenia, a także poczucia bezkarności…

 

Udostępnij:

1 Komentarz

  • marcel@op.pl

    Ci częstochowscy radni, obok braku inteligencji i kompetencji do rządzenia (z małymi wyjątkami) – vide serial 7.dni „Jak kupić radnego?” – grzeszą brakiem odpowiedzialności i dyscypliny w wykonywaniu przyjętych dobrowolnie zobowiązań. Albo też są, co niektórzy, pospolitymi tchórzami. Tylko dlaczego za takie „wolty” pobierają niezasłużone diety?

  • marcel@op.pl

    Ci częstochowscy radni, obok braku inteligencji i kompetencji do rządzenia (z małymi wyjątkami) – vide serial 7.dni „Jak kupić radnego?” – grzeszą brakiem odpowiedzialności i dyscypliny w wykonywaniu przyjętych dobrowolnie zobowiązań. Albo też są, co niektórzy, pospolitymi tchórzami. Tylko dlaczego za takie „wolty” pobierają niezasłużone diety?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content