Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Warzocha, Kokot, Maranda: o przegranej z Matyjaszczykiem

Minęła 100 dni od wyborów samorządowych. Częstochowianie zdecydowali o tym, kto jest radnym i który spośród 7 kandydatów został prezydentem miasta Częstochowy. Krzysztof Matyjaszczyk pozostał na drugą kadencję, a nas interesują losy jego konkurentów. Skoro emocje opadły, poprosiliśmy „przegranych” kandydatów na prezydenta o chłodną ocenę ich kampanii.

Zadaliśmy pięć pytań:

1. Co było powodem Pańskiej przegranej w wyborach prezydenckich w Częstochowie?
2. W czasie kampanii padały obietnice ze strony kandydatów – czy mimo tego, że nie został Pan prezydentem miasta, te obietnice próbuje Pan realizować? Jeśli tak – to jak? Jeśli nie – to dlaczego?
3. Czy po wyborach Pańskie relacje z Częstochową się zacieśniły, czy rozluźniły? Czy jest Pan w Częstochowie?
4. Jakie jest obecnie Pana główne zajęcie zawodowe?
5. Czy Pańska kandydatura będzie się pojawiała w kolejnych wyborach? Jeśli tak to w których? Z ramienia jakiego ugrupowania?

Artur Warzocha – kandydat na prezydenta miasta z listy Prawa i Sprawiedliwości
1. – Jednoznacznie można dzisiaj stwierdzić, że powodów wygranej Krzysztofa Matyjaszczyka w II turze wyborów należy upatrywać, po pierwsze we wsparciu, jaki udzieliła mu PO w zamian za utrzymanie koalicji w samorządzie województwa, po drugie w dwuznacznym zachowaniu innego przegranego kandydata – Marcina Marandy, który swoim mdłym komunikatem zamieszczonym na Facebooku, podchwyconym przez niektóre media zachęcił część swoich wyborców do oddania głosu na obecnego prezydenta. Dzisiaj wszystkie te ugrupowania niepodzielnie rządzą Częstochową, w przypadku PO i SDL na podstawie oficjalnej koalicji, a w przypadku M. Marandy przy jego nieformalnym wsparciu.

2. – Cały czas staram się być pomocny dla osób, które na mnie liczą, albo przychodzą do mnie, żeby pomóc im załatwić ważne dla nich, często bardzo trudne, a niekiedy nawet osobiste sprawy. Jeżeli chodzi o sprawy związane z moim programem dla Częstochowy, którego nie mogę dzisiaj realizować jako prezydent miasta, to najważniejszą sprawą, którą zajmujemy się ze środowiskiem politycznym, z którego się wywodzę, czyli Prawem i Sprawiedliwością, jest restytucja województwa częstochowskiego. W tej sprawie odpowiedzialną i aktualną na dziś obietnicę złożył, w czasie kampanii prezes PiS – Jarosław Kaczyński. Powiedział wówczas, że jeżeli Artur Warzocha zostanie wybrany prezydentem Częstochowy, a jego ugrupowanie zdobędzie w jesiennych wyborach parlamentarnych władzę w Polsce, to zostanie przeprowadzona korekta reformy administracyjnej z uwzględnieniem województwa częstochowskiego. Prace koncepcyjne już się zaczęły, a zadania w tej materii do realizacji wyznaczył lider częstochowskiego PiS, poseł Szymon Giżyński. W ich ramach odbyłem dwa dłuższe wyjazdy do ościennych województw – kieleckiego i opolskiego, gdzie przyglądałem się, jak sobie radzą te dwa najmniejsze województwa w Polsce. Diagnoza jest jednoznaczna – świetnie! Wniosek – trzeba możliwie najszybciej, jak się tylko da odtworzyć województwo częstochowskie , by przeciwdziałać zapaści cywilizacyjnej naszego miasta i regionu. Jest teraz na to olbrzymia szansa, której nie wolno nam zmarnować!

3. – Oczywiście, że jestem w Częstochowie. Cały czas tutaj mieszkam, chociaż charakter mojej pracy czasami zmusza mnie do wyjazdów służbowych. Tak, jak wielokrotnie mówiłem w czasie kampanii, Częstochowa to moje miejsce na ziemi, świadomy wybór, żeby tutaj żyć i mieszkać i nawet najsłabsza władza w mieście w wydaniu obecnie rządzącej ekipy nie zmusi mnie do emigracji z tego miasta. Czuję się Częstochowianinem i wśród Częstochowian jest mi najlepiej na świecie.

4. – Nic się pod tym względem nie zmieniło. Pracuje w katowickiej Delegaturze Najwyższej Izby Kontroli oraz w Instytucie Nauk Politycznych i Bezpieczeństwa Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie.

5. – Wybory, jako takie, nie są celem mojej aktywności publicznej. Jeżeli dojdę do wniosku, że w danym miejscu i na danej pozycji politycznej będę miał coś pożytecznego do zrobienia, wtedy zdecyduję się na start w wyborach. Zresztą, taka decyzja nie będzie tylko zależała ode mnie. Dzisiaj mogę służyć swojej Ojczyźnie jako pracownik konstytucyjnego, najwyższego organu kontrolnego w państwie, którego jestem mianowanym pracownikiem. W tej sprawie składałem ślubowanie. Pomimo różnych sytuacji i codziennych spostrzeżeń wyniesionych z codziennych obserwacji, cały czas wierzę, że moja praca do czegoś się jednak przydaje. Jako nauczyciel akademicki mam też olbrzymią satysfakcję, że swoją wiedzę i doświadczenie mogę przekazać młodemu pokoleniu, które przyszło już na świat w wolnej Polsce i nie zna, nawet z dzieciństwa czy młodości ponurych czasów PRL. To jest ich wielki atut, z którego powinni roztropnie kiedyś skorzystać. Co do moich sympatii politycznych, to są niezmienne i takie pozostają. Środowisko Prawa i Sprawiedliwości już wielokrotnie mi zaufało i na mnie postawiło. Czuję za to wielką wdzięczność i zobowiązanie na przyszłość.

Sławomir Kokot – kandydat na prezydenta z listy „Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke”

Napoleon Bonaparte powiedział , „Żeby wygrać wojnę potrzeba trzech rzeczy, pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy” . Podobnie z wyborami .Nasza partia KNP nie jest partią budżetową , nie mieliśmy tez bogatego sponsora . Z tego powodu nie byliśmy w stanie przebić ilości plakatów konkurencji, ich reklam w  internecie,  radiu czy gazetach.  Drugi powód to taki, że ja  nie obiecywałem, że „coś dam” z budżetu miasta poszczególnym grupom interesów, mieszkańcom. Mówiłem, że nie będę im zabierał by sami mogli zadecydować na co wydać pieniądze jakie zostaną w ich portfelach. Inni kandydaci obiecywali wszystkim wszystko. Na przykład pieniądze dla klubów sportowych . Jak jest w praktyce wystarczy przykład CKM Włókniarza.
Kolejny powód to ograniczenia czasowe, byłem jedynym kandydatem, że tak to określę „pozabudżetowym”. Prowadząc własną firmę trudno przez minimum 3 miesiące przestać w niej pracować, czy wziąć urlop, bo po wyborach nie było by do czego wracać. Biorąc powyższe pod uwagę mój 5 wynik na 7 kandydatów nie był zły.
Jako kandydat obiecałem likwidację podatku od nieruchomości dla firm i mieszkańców (w praktyce miała to być stawka 1 grosza za 1 m2 , bo podatek zlikwidować może ustawodawca). W drugiej turze poparłem kandydata PiS Artura Warzochę, który deklarował w przypadku zwycięstwa obniżkę, co prawda symboliczną, bo 2,5 %. Obietnica została zrealizowana przez Klub PiS w Radzie Miasta.
Nic się nie zmieniło, nadal mieszkam i prowadzę działalność gospodarczą w Częstochowie. Prowadzę firmę handlową.
Na dzień dzisiejszy nie podjąłem decyzji co do kandydowania. Obecnie prowadzimy jako Oddział KNP zbiórkę podpisów dla naszego kandydata na prezydenta Jacka Wilka .

Marcin Maranda – kandydat na prezydenta z listy „Mieszkańcy Częstochowy”
Od ostatnich wyborów samorządowych minęło kilka miesięcy. W tym czasie spotkałem się z wieloma częstochowianami, którzy gratulowali mi bardzo dobrego wyniku w wyborach prezydenckich, twierdząc że to właśnie ja i ugrupowanie Mieszkańcy Częstochowy jesteśmy największymi wygranymi tych wyborów. Musimy pamiętać, że jako kandydat na prezydenta miałem prawie 16 procent poparcia i naprawdę niewiele brakło, by w drugiej turze zmierzyć się z urzędującym prezydentem. Dwa tygodnie temu spotkałem się z mieszkańcami Rakowa. Po spotkaniu podszedł do mnie pan Marek, który mieszka przy Alei Pokoju i powiedział, że osiągnęliśmy bardzo dobry wynik, który na pewno zaprocentuje w kolejnych wyborach samorządowych.
Słusznie zauważył też, że ugrupowaniom samorządowym, obywatelskim jest trudno rywalizować z dużymi partiami politycznymi, które utrzymują się z pieniędzy podatników. Do tego co powiedział Pan Marek dodam, że mój wynik i sukces radnych ze stowarzyszenia Mieszkańcy Częstochowy to sukces samorządności i społeczeństwa obywatelskiego. To sukces idei samorządu odpartyjnionego. To sukces idei samorządu dla mieszkańców a nie dla partii politycznych.  Dzisiaj w radzie miasta pracujemy, by skutecznie realizować nasz program wyborczy i służyć częstochowianom.
Wywalczyliśmy obniżenie niektórych podatków. Niższe są m. in. podatki od nieruchomości gdzie częstochowscy przedsiębiorcy prowadzą działalność gospodarczą. Teraz walczymy o to, by częstochowianie płacili mniej za wywóz śmieci  i żeby w tej cenie otrzymali usługę lepszej jakości. W budżecie wywalczyliśmy pieniądze na budowę i remonty ulic, boisk szkolnych i inne inwestycje. Są pieniądze na dopłaty do żłobków i wsparcie częstochowskiego sportu – przede wszystkim piłki nożnej.
Zapewniam, że przez całą kadencję będziemy zabiegać o zrealizowanie jak największej części naszego programu. Skutecznie współpracujemy z częstochowianami na poziomie rad dzielnic. Mimo wielu obowiązków zawodowych – ja na przykład zarządzam biblioteką publiczną w Konopiskach, realizujemy wiele inicjatyw społecznych wspierając częstochowian na różnych płaszczyznach. Będziemy rozwijać naszą działalność w Częstochowie, bo tego oczekują od nas mieszkańcy. Będziemy szukać skutecznych sposobów na rozwiązywanie problemów częstochowian.
Jeżeli będzie taka potrzeba społeczna stowarzyszenie Mieszkańcy Częstochowy wystawi swojego kandydata w wyborach parlamentarnych. Nie możemy zawieść częstochowian. Nie możemy spoczywać na laurach. Musimy być wszędzie tam, gdzie można dobrze służyć miastu i mieszkańcom.

Opinie pozostałych trzech kontrkandydatów Krzysztofa Matyjaszczyka zaprezentujemy w kolejnym numerze.

Udostępnij:

8 komentarz

  • denver@op.pl

    Kompletna lipa, która potwierdza, że to osobnicy mało inteligentni, bez samokrytycyzmu i w tym wydaniu mogą być wiecznymi kandydatami na prezydenta miasta.
    Warzocha pichci i odgrzewa stare kotlety, i już do obrzydzenia pitoli o reaktywacji województwa, upatrując w tym jedynego remedium na „zapaść cywilizacyjną” Częstochowy. Nie widzi biedaczek, że już 15 lat słychać jałową gadkę o tym „województwie” i żadnych realnych osiągnięć ani perspektyw w tej sprawie nie widać. I to żałosne, nic nie znaczące, zawodzenie: „…czuję się Częstochowianinem i wśród Częstochowian jest mi najlepiej na świecie”. Jako ewidentny kandydat kato-komuny, wspierający się bałwochwalczo na zgranym już do cna Giżyńskim czy Kaczyńskim, już na wstępie skazuje się na ewentualne, kolejne porażki wyborcze.—————– Pan Kokot (1 792 głosy) jęczy publicznie, że nie ma pieniędzy, a chciałby mieć i 5. wynik wyborczy go satysfakcjonuje oraz.popiera PiS jest poza wszelką realną szansą na coś więcej.—————– Maranda (12 005 głosów) też zawodzi, przywołuje jakiegoś pana Marka z Alei pokoju, który mu powiedział, że jest dobrze. Obawiam się, że Maranda jeśli nie wzmocni swego zaplecza o ludzi z głową, potrafiących rzeczowo wspierać jego bajdurzenia, jeśli nie pokaże swojej solidnej ekipy, jeśli nie będzie celnie merytorycznie punktował słabości Matyjaszczyka, to zmarnuje swój potencjał i szanse na przyszłe zwycięstwo. Chyba, że chodzi mu tylko o posadę posła. Ale przecież nie wszyscy mieszkańcy Częstochowy są ograniczonymi mentalnie wyborcami i doskonale widzą co się święci. Panie Maranda bez wyrazistości, bez przełomu w bezjajecznym trwaniu – ni pies, ni wydra – na lokalnej scence „samorządowej” skazuje się pan klęskę czyli czwartego do gry w… dupniaka.

  • denver@op.pl

    Kompletna lipa, która potwierdza, że to osobnicy mało inteligentni, bez samokrytycyzmu i w tym wydaniu mogą być wiecznymi kandydatami na prezydenta miasta.
    Warzocha pichci i odgrzewa stare kotlety, i już do obrzydzenia pitoli o reaktywacji województwa, upatrując w tym jedynego remedium na „zapaść cywilizacyjną” Częstochowy. Nie widzi biedaczek, że już 15 lat słychać jałową gadkę o tym „województwie” i żadnych realnych osiągnięć ani perspektyw w tej sprawie nie widać. I to żałosne, nic nie znaczące, zawodzenie: „…czuję się Częstochowianinem i wśród Częstochowian jest mi najlepiej na świecie”. Jako ewidentny kandydat kato-komuny, wspierający się bałwochwalczo na zgranym już do cna Giżyńskim czy Kaczyńskim, już na wstępie skazuje się na ewentualne, kolejne porażki wyborcze.—————– Pan Kokot (1 792 głosy) jęczy publicznie, że nie ma pieniędzy, a chciałby mieć i 5. wynik wyborczy go satysfakcjonuje oraz.popiera PiS jest poza wszelką realną szansą na coś więcej.—————– Maranda (12 005 głosów) też zawodzi, przywołuje jakiegoś pana Marka z Alei pokoju, który mu powiedział, że jest dobrze. Obawiam się, że Maranda jeśli nie wzmocni swego zaplecza o ludzi z głową, potrafiących rzeczowo wspierać jego bajdurzenia, jeśli nie pokaże swojej solidnej ekipy, jeśli nie będzie celnie merytorycznie punktował słabości Matyjaszczyka, to zmarnuje swój potencjał i szanse na przyszłe zwycięstwo. Chyba, że chodzi mu tylko o posadę posła. Ale przecież nie wszyscy mieszkańcy Częstochowy są ograniczonymi mentalnie wyborcami i doskonale widzą co się święci. Panie Maranda bez wyrazistości, bez przełomu w bezjajecznym trwaniu – ni pies, ni wydra – na lokalnej scence „samorządowej” skazuje się pan klęskę czyli czwartego do gry w… dupniaka.

  • @rtur

    Tak, tak Panie Maranda. Ja głosowałem na Was w ostatnich wyborach – po raz pierwszy i ostatni!!!!!

  • @rtur

    Tak, tak Panie Maranda. Ja głosowałem na Was w ostatnich wyborach – po raz pierwszy i ostatni!!!!!

  • Anonim

    maranda kolejne po tym jak zacząłeś kolaborować z sld to w przyszłych wyborach możesz zapomnieć o głosach.

  • Anonim

    maranda kolejne po tym jak zacząłeś kolaborować z sld to w przyszłych wyborach możesz zapomnieć o głosach.

  • aaa@awe.pl

    Żałuję, że głosowałem na tego Marande…..

  • aaa@awe.pl

    Żałuję, że głosowałem na tego Marande…..

  • daro@vp.pl

    No właśnie… ilość ataków na Marandę na tym forum świadczy tylko o jego rosnących szansach na prezydenturę za cztery lata.

  • daro@vp.pl

    No właśnie… ilość ataków na Marandę na tym forum świadczy tylko o jego rosnących szansach na prezydenturę za cztery lata.

  • jajas@wp.pl

    sztandarowy pomysł p. Warzochy budowa pawilonów dla jasnogórskich wieńców dożynkowych wart przypominania!

  • jajas@wp.pl

    sztandarowy pomysł p. Warzochy budowa pawilonów dla jasnogórskich wieńców dożynkowych wart przypominania!

  • max@yahoo.com

    Ja również oddałem swój głos na Pana Marandę i tego żałuję. Miałem nadzieję, że będzie chciał coś zmienić, a jemu tylko zależało na dorwaniu się do lepszego miejsca przy korycie.

  • max@yahoo.com

    Ja również oddałem swój głos na Pana Marandę i tego żałuję. Miałem nadzieję, że będzie chciał coś zmienić, a jemu tylko zależało na dorwaniu się do lepszego miejsca przy korycie.

  • @rtur

    Jak ktoś tu pisze że Maranda ma szanse na prezydenturę za 4 lata, to mnie ze śmiechu rozwala… Nie ma takiej planszy! Dla mnie lepszym kandydatem na szefa MCz jest kolega Świerczyński, młody ambitny.

  • @rtur

    Jak ktoś tu pisze że Maranda ma szanse na prezydenturę za 4 lata, to mnie ze śmiechu rozwala… Nie ma takiej planszy! Dla mnie lepszym kandydatem na szefa MCz jest kolega Świerczyński, młody ambitny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content