Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Spękania siatkowe Sikory, czyli profilaktyka Zarządu Dróg

7dni„Kosmiczny chaos, trudne do zaakceptowania uciążliwości, pogorszenie bezpieczeństwa ruchu drogowego… to cena, którą płacimy za kolejny przejaw nieudolności miejskich służb. Mści się kompletna amatorszczyzna tej „władzy” – brak jakichkolwiek programów działania, w tym brak polityki transportowej miasta, wynikającej z solidnego eksperckiego studium transportowego. Zostaje niejaki Sikora z MZDiT rysujący przebiegi nowych dróg na planie miasta, według widzi mi się, i częstochowscy radni – czasami tylko budzący się poniewczasie i prawie zawsze z ręką w nocniku” – tak komentuje sytuację częstochowskich dróg, jeden z naszych Czytelników.

Większość mieszkańców Częstochowy zadaje fundamentalne pytanie: skoro ulice w mieście są nieprzejezdne albo z powodu remontów albo z powodu dziur, to czy kierownictwo Zarządu Dróg w ogóle panuje nad sytuacją? Czy MZDiT „porusza się” w ramach ustalonego planu czy raczej na oślep? Częstochowianie słusznie zauważają, iż naprawy dróg i związane z tym utrudnienia, które zafundowali nam pracownicy Zarządu Dróg, są nierzadko odarte z logiki, zbędne, a przynajmniej nie najważniejsze: remont al. Pokoju, budowa nowej ulicy łączącej Jagiellońską z Kościelną, remont Katedralnej i jednocześnie I i II Alei. Każdy mieszkaniec mógłby wskazać w swojej dzielnicy drogę, którą pilnie należałoby naprawić, a zarazem wypisałby litanię remontów drugorzędnych. Z pytaniem o plany Zarządu Dróg, zwróciliśmy się do osoby jedynie właściwej i decyzyjnej, dyrektora MZDiT, Mariusza Sikory.

– Czy pan i jednostka przez pana zarządzana, działa na podstawie wypracowanej koncepcji, szczegółowego projektu, według którego wprowadzone są wciąż nowe rozwiązania drogowe w naszym mieście? Czy w ogóle ma pan plan…?
– Jest taki plan stworzony, jednak chciałbym go dokładnie przedstawić, jak już powstanie matematyczny model ruchu. Musimy się upewnić dokładnie, że to co chcielibyśmy robić…, podeprzeć się materiałami, żeby można było bronić to, co proponujemy. Na chwilę obecną tak naprawdę, skupiamy się na utrzymaniu przejezdności dróg i te inwestycje, które realizujemy chociażby tak, jak było z al. Pokoju czy ul. Źródlaną czy też Równoległą – to wszystko jest tak naprawdę realizowane dla utrzymania przejezdności. Natomiast ten plan rozwoju sieci drogowej będzie niebawem przedstawiony, ale zanim to zrobię, chciałbym się podeprzeć pewnymi materiałami, które będę, mam nadzieję, posiadał w wrześniu.
– Czyli kiedy możemy zapoznać się z planem sieci drogowej?
– Myślę, że będzie do końca roku.

Z wypowiedzi dyrektora Sikory wynika, iż od dwóch i pół roku, odkąd władzę w mieście piastuje Krzysztof Matyjaszczyk, Zarząd Dróg buduje nowe ulice, remontuje stare, zarządza infrastrukturą drogową – i przez cały ten czas działa bez planu! Dyrektor wykazał się niewiedzą w kwestii Planu Rozwoju Sieci Drogowej. Zobligowany do tego został ustawą o drogach publicznych  – dokładnie w art. 2 p. 1. Dziwnym jest fakt, że urzędujący dyrektor MZDiT wykazuje się nie tylko indolencją w zakresie organizacji objazdów, ale także nieznajomością obowiązujących go ustaw. Dla przykładu, nikt nie potrafi uzasadnić – ani mieszkańcy Rakowa ani radni – po co remontowana była al. Pokoju? Ponownie więc pytamy dyrektora MZDiT, Mariusza Sikory.

– Aleja Pokoju nie była najgorszą z ulic w Częstochowie, co przemawiało za jej remontem?
– To znaczy nie rozumiem tego pytania, że nie była najgorsza…?
– Była bez dziur, w przeciwieństwie do większości ulic w mieście…
– No tak, ale znamy coś takiego jak profilaktyka. Jeżeli nie zrobilibyśmy al. Pokoju, bardzo ważną ze względu choćby na tereny pohutnicze, to za 2-3 lata ona wyglądałaby jak ulica Rejtana. Tak naprawdę, mieliśmy możliwość uzyskania dofinansowania. A druga rzecz…, nie wiem czy pani zwraca na to uwagę, ale na znacznej części al. Pokoju były spękania siatkowe nawierzchni. Może nie były one odczuwalne przy jeździ samochodem osobowym, ale po okresie zimowym mogłoby tam powstać, no, już niebezpieczeństwo i mogłoby się to wykruszyć. Na tej drodze jest też zwiększenie nośności. To jest taki większy etap, ponieważ to miało być połączone z ulicą Rejtana, czyli taką opaską do objazdu dla DK-1. To jest jedna kwestii, druga kwestia dotyczy dojazdu do terenów przemysłowych pohutniczych, a w dalszym etapie należy dojść do ronda Reagana. Mamy też do przebudowy most przy firmie Sita, bo on stracił nośność.
– Skoro wywołał pan temat mostku, to może przede wszystkim ten most należało naprawić?
– Szanowna pani, ten most tak naprawdę w zeszłym roku wyszło, że z tym mostem jest coś nie tak. On miał wcześniejsze ekspertyzy, które nie wskazywały na aż tak zły stan techniczny tego mostu i oczywiście gdybyśmy w zeszłym roku wiedzieli, że trzeba ten most przebudować, byśmy się na jego przebudowę zdecydowali wcześniej, przed al. Pokoju. I tu się z panią zgodzę w 100 proc., że jest on bardzo ważny.
– Wracając do tematu remontu al. Pokoju… Prócz zwiększenia nośności – jak pan twierdzi – i nowej nawierzchni, miejsca parkingowe wzdłuż ulicy wyłożono kostką granitową, po co i jaki był tego koszt?
– Tu kładziemy kostkę granitową i krawężniki, z odzysku.
– To znaczy skąd?
– W tej chwili nie pamiętam, musiałbym to sprawdzić.
– Ile kosztowała miasto Częstochowa przebudowa al. Pokoju?
– yyyy… Pyta pani o środki z budżetu miasta? yyy… Bodajże 5 milionów 200 tysięcy złotych, ale nie pamiętam dokładnej kwoty.

I tu nie sposób się z dyrektorem nie zgodzić – lepiej nie pamiętać, bo kwota, którą ponieśli częstochowianie, może przyprawić o zawrót głowy. I jeszcze „drobna” korekta wypowiedzi Mariusza Sikory: fatalny stan techniczny mostu przy firmie Sita znany był już od ponad dwóch lat, natomiast dojazd do terenów pohutniczych i tak będzie niemożliwy, póki most nie zostanie odbudowany. Jeśli zaś chodzi o działania profilaktyczne, to dlaczego miasto zdecydowało się na bezcelowy remont Alei Pokoju, w sytuacji gdy równocześnie stracił nośność kolejny most – nad rzeką Stradomką w ciągu ulicy Niepodległości? Pytanie, dlaczego nie został on wyremontowany przy okazji remontu sąsiadującego z nim wiaduktu nad torami kolejowymi pozostanie zapewne nierozwiązaną zagadką i kolejnym absurdem zafundowanym nam przez miejskie służby drogowe.
Z absurdów tłumaczyć się trudno, niech dyrektor Sikora pochwali się więc sukcesami.

– Większość dziś realizowanych inwestycji drogowych to projekty poprzednich prezydentów. Które spośród nich są zasługą służb Krzysztofa Matyjaszczyka, które są realizowane dzięki panu?
– Szanowna pani, powiem tylko jedno. Nie byłoby realizacji węzła DK-1 – Jana Pawła, gdyby nie interwencje moje i obecnego pana prezydenta, ponieważ decyzja środowiskowa była tak zrobiona, że ten wniosek, tak naprawdę mało brakło, by upadł. Podobna sytuacja jest z ulicą Warszawską i Rędzińską. Zgodzę się były składane wcześniej, za co trzeba podziękować poprzednikom, że takie wnioski zostały złożone. Natomiast Warszawska i Rędzińska, o czym doskonale pani wie, były na liście rezerwowej i pan prezydent wyraźnie podkreślał na sesji, na której się już dowiedzieliśmy, że będziemy mieli dofinansowanie, komu należy za to podziękować. Gdyby nie interwencje pana prezydenta na pewno byśmy tego nie mieli.

Ku ciesze myślących, głos w sprawie częstochowskich dróg zabrał Marek Balt, poseł SLD. Pomijając styl wypowiedzi, w której Balt wylewa swoje żale na mieszkańców, co nie zdumiewa, ale jest wielkim niesmakiem, poseł wyszedł przed szereg. To władze miasta (zwłaszcza osoba Krzysztofa Matyjaszczyka) winny zająć stanowisko, a nie jakiś poseł.
Nie sposób wypowiadać się na temat listu otwartego Balta, by go nie obrazić, więc o komentarz poprosiliśmy jednego z zainteresowanych:

“W zasadzie trudno skomentować ten stek bzdur i pozbawionych logiki argumentów. Trudno też komentować fakt, że rzecznikiem prezydenta Matyjaszczyka i MZDiT staje się poseł na Sejm RP Marek Balt. Rozumiem jednak, że tak czy inaczej odpowiedzi na nasze pismo udzieli przez organ który reprezentuje Prezydent Miasta Częstochowy i będzie to merytoryczna odpowiedź, do której odnieść się będzie można w sposób merytoryczny. Póki co zachęcam Posła Balta do przeczytania listów rad dzielnic, przejechania się po proponowanych objazdach i posłuchania opinii kierowców na co dzień korzystających z częstochowskiego układu drogowego.
A do ataków i machania rękoma na oślep przez Pana Posła jestem już przyzwyczajony… Pamiętam jak ogłaszał, że nie jestem już radnym… kto tu wali kulą w płot?
W kwestii ostatniej, czyli szukania winnych pragnę Panu Posłowi przypomnieć stare porzekadło: „ Ryba psuje się od głowy” – komentuje Marcin Biernat
 
Od autora

Naszym Czytelnikom należą się słowa wyjaśnienia. Kilka dni temu, radni Marcin Maranda (Wspólnota Samorządowa) i Marcin Biernat (PO) wystosowali list otwarty do prezydenta Częstochowy. Zgodnie z intencją tego typu korespondencji, ma ona przede wszystkim zwrócić uwagę opinii publicznej i wymusić zajęcia stanowiska przez adresata listu. Temat, z którym radni zwrócili się do Matyjaszczyka i mieszkańców dotyczył fatalnej sytuacji częstochowskich ulic: “kuriozalna polityka informacyjna Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu, brak koordynacji poszczególnych remontów oraz działań, które by ulżyły częstochowianom podczas licznych prac drogowych”.
http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,84749,14300860,LIST__Radni_skarza_sie_prezydentowi_Czestochowy_na.html#ixzz2a4paSZ9H

Z pewnością radni-nadawcy listu i mieszkańcy, oczekiwali odpowiedzi na zarzuty o brak profesjonalizmu w MZDiT, od adresata – Krzysztofa Matyjaszczyka. A tu zaskoczenie…, w jego imieniu wystapił Marek Balt (poseł). http://www.wczestochowie.pl/kategoria//15258,posel-balt-pisze-do-dwoch-czestochowskich-radnych-chodzi-o-drogi

Udostępnij:

1 Komentarz

  • denver@op.pl

    1. Odpowiedzi na pytania pani Redaktor udzielone przez dyr. Sikorę kompromitują nie tylko jego, ale przede wszystkim jego mocodawców, tych którzy powierzyli temu panu zarządzanie MZDiT. To sfera gospodarki komunalnej, która wymaga szczególnych kompetencji – znawstwa inżynierii transportowej (drogownictwo, obiekty mostowe, inżynieria ruchu drogowego, ITS/inteligentne systemy transportowe, transport publiczny, etc.) i abc urbanistyki oraz doświadczenia w przygotowaniu i realizacji, często złożonych i kosztownych, projektów drogowych. Ktoś kto mówi, że czeka na „matematyczny model ruchu” i potem przedstawi jakiś bliżej nieokreślony „plan”, podczas gdy już realizuje kosztowne inwestycje drogowe (m. in. „korytarz północny”, skrzyżowanie DK1 i JPII, Warszawska-Rędzińska) i zgłasza projekty kolejnych inwestycji drogowych – jak widać według widzi mi się, nie wie o czym mówi albo jest tak ograniczony, że potrafi tylko pitolić trzy po trzy. Ciekawe informacje zawiera wypowiedź poprzednika na stanowisku dyrektora MZDiT z 2010 roku: http://edroga.pl/drogi-i-mosty/zarzadzanie/3003-urbanistyka-a-planowanie-ukladow-komunikacyjnych-ii-praktyka-czestochowy – jakże szybko ten czas leci – a Częstochowa dalej nie ma ani studium transportowego miasta (kluczowy dokument również dla zmienianego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta), ani planu rozwoju sieci dróg, ani zintegrowanego planu rozwoju transportu publicznego !!! Żadnych merytorycznych przesłanek decyzji inwestycyjnych i zarządczych w tej sferze funkcjonowania miasta. Olbrzymie i otwarte pole do marnotrawstwa skąpych zasobów finansowych miasta na chybione rozwiązania i projekty (zwłaszcza te realizowane w systemie projektuj-buduj przy kryterium wyboru wykonawcy: najniższa cena; „w obecnych uwarunkowaniach właśnie ryzyko niedotrzymania jakości poprzez niską cenę przetargową jest zasadniczą obawą w odniesieniu do stosowania systemu „projektuj–buduj”” ). Dlaczegoś miasto biedne, bo głupie…
    2. Podobno jest jakiś doradca prezia Matyjaszczyka ds. transportu ? Co doradza, jak skutecznie doradza, za co wreszcie ten gostek bierze kasę?
    3. W opisanym powyżej kontekście ideologiczny „list otwarty” niejakiego Balta jest kolejnym wykwitem domowej amatorszczyzny demagoga dla ubogich umysłem czyli wciskaniem własnej ciemnoty innym. Tak na marginesie … czy to poseł, czy odźwierny częstochowskiego magistratu? Odezwał się w stylu dawnego sekretarza powiatowego partii – napalonego, ale wyjątkowo niekumatego i pouczającego „z funkcji” innych – i jak zwykle wszystko mu się pieprzy czyli chrzani i miesza. „List otwarty” sekretarza Balta, zarówno swą treścią jak i formą, wzbudza odruch wymiotny. Rzadki okaz elaboratu autora o horyzontach umysłowych tak ciasnych, że światełka w tunelu nie widać. Wydatki inwestycyjne budżetu miasta w 2012 to zaledwie 76,4 % wydatków inwestycyjnych z 2011 roku przy rosnącym zadłużeniu miasta, na wysokość wydatków inwestycyjnych w 2013 trzeba czekać na wykonanie planu – o jakiej zatem „rewolucji drogowej” mowa ? Zakończenie „listu otwartego” symptomatyczne: „Jednocześnie apeluje do prezydenta Częstochowy, Krzysztofa Matyjaszczyka by przyjrzał się temu, czy niektórzy pracownicy miejskich służb drogowych nie działają umyślnie na szkodę i wizerunek MZDiT. Myślę, że w interesie różnych opcji politycznych jest to by zdezorganizować prace podejmowane przez rzetelnych pracowników. Prezydent Częstochowy powinien wrócić do zwyczaju przeglądu kadr tak by wyeliminować możliwość politycznego podchodzenia do obowiązków służbowych i umyślnego działania na niekorzyść MZDiT z pobudek politycznych. Takie sytuacje zdarzały się w przeszłości i niewykluczone, że w obliczu ogromu prac podejmowanych przez dyrekcję MZDiT i pracowników jednostki mogą się powtórzyć także teraz by utrudniać prace drogowe i inne przedsięwzięcia drogowych służb realizowane w Częstochowie”. I mamy Balta − częstochowskiego Macierewicza, i mamy bombę w MZDiT… Red is red!

  • denver@op.pl

    1. Odpowiedzi na pytania pani Redaktor udzielone przez dyr. Sikorę kompromitują nie tylko jego, ale przede wszystkim jego mocodawców, tych którzy powierzyli temu panu zarządzanie MZDiT. To sfera gospodarki komunalnej, która wymaga szczególnych kompetencji – znawstwa inżynierii transportowej (drogownictwo, obiekty mostowe, inżynieria ruchu drogowego, ITS/inteligentne systemy transportowe, transport publiczny, etc.) i abc urbanistyki oraz doświadczenia w przygotowaniu i realizacji, często złożonych i kosztownych, projektów drogowych. Ktoś kto mówi, że czeka na „matematyczny model ruchu” i potem przedstawi jakiś bliżej nieokreślony „plan”, podczas gdy już realizuje kosztowne inwestycje drogowe (m. in. „korytarz północny”, skrzyżowanie DK1 i JPII, Warszawska-Rędzińska) i zgłasza projekty kolejnych inwestycji drogowych – jak widać według widzi mi się, nie wie o czym mówi albo jest tak ograniczony, że potrafi tylko pitolić trzy po trzy. Ciekawe informacje zawiera wypowiedź poprzednika na stanowisku dyrektora MZDiT z 2010 roku: http://edroga.pl/drogi-i-mosty/zarzadzanie/3003-urbanistyka-a-planowanie-ukladow-komunikacyjnych-ii-praktyka-czestochowy – jakże szybko ten czas leci – a Częstochowa dalej nie ma ani studium transportowego miasta (kluczowy dokument również dla zmienianego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta), ani planu rozwoju sieci dróg, ani zintegrowanego planu rozwoju transportu publicznego !!! Żadnych merytorycznych przesłanek decyzji inwestycyjnych i zarządczych w tej sferze funkcjonowania miasta. Olbrzymie i otwarte pole do marnotrawstwa skąpych zasobów finansowych miasta na chybione rozwiązania i projekty (zwłaszcza te realizowane w systemie projektuj-buduj przy kryterium wyboru wykonawcy: najniższa cena; „w obecnych uwarunkowaniach właśnie ryzyko niedotrzymania jakości poprzez niską cenę przetargową jest zasadniczą obawą w odniesieniu do stosowania systemu „projektuj–buduj”” ). Dlaczegoś miasto biedne, bo głupie…
    2. Podobno jest jakiś doradca prezia Matyjaszczyka ds. transportu ? Co doradza, jak skutecznie doradza, za co wreszcie ten gostek bierze kasę?
    3. W opisanym powyżej kontekście ideologiczny „list otwarty” niejakiego Balta jest kolejnym wykwitem domowej amatorszczyzny demagoga dla ubogich umysłem czyli wciskaniem własnej ciemnoty innym. Tak na marginesie … czy to poseł, czy odźwierny częstochowskiego magistratu? Odezwał się w stylu dawnego sekretarza powiatowego partii – napalonego, ale wyjątkowo niekumatego i pouczającego „z funkcji” innych – i jak zwykle wszystko mu się pieprzy czyli chrzani i miesza. „List otwarty” sekretarza Balta, zarówno swą treścią jak i formą, wzbudza odruch wymiotny. Rzadki okaz elaboratu autora o horyzontach umysłowych tak ciasnych, że światełka w tunelu nie widać. Wydatki inwestycyjne budżetu miasta w 2012 to zaledwie 76,4 % wydatków inwestycyjnych z 2011 roku przy rosnącym zadłużeniu miasta, na wysokość wydatków inwestycyjnych w 2013 trzeba czekać na wykonanie planu – o jakiej zatem „rewolucji drogowej” mowa ? Zakończenie „listu otwartego” symptomatyczne: „Jednocześnie apeluje do prezydenta Częstochowy, Krzysztofa Matyjaszczyka by przyjrzał się temu, czy niektórzy pracownicy miejskich służb drogowych nie działają umyślnie na szkodę i wizerunek MZDiT. Myślę, że w interesie różnych opcji politycznych jest to by zdezorganizować prace podejmowane przez rzetelnych pracowników. Prezydent Częstochowy powinien wrócić do zwyczaju przeglądu kadr tak by wyeliminować możliwość politycznego podchodzenia do obowiązków służbowych i umyślnego działania na niekorzyść MZDiT z pobudek politycznych. Takie sytuacje zdarzały się w przeszłości i niewykluczone, że w obliczu ogromu prac podejmowanych przez dyrekcję MZDiT i pracowników jednostki mogą się powtórzyć także teraz by utrudniać prace drogowe i inne przedsięwzięcia drogowych służb realizowane w Częstochowie”. I mamy Balta − częstochowskiego Macierewicza, i mamy bombę w MZDiT… Red is red!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content