Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Rozwód? Nie tak szybko…

Nie będzie to dobra wiadomość dla tych wszystkich, którzy zamierzają w najbliższym czasie formalnie rozstać się ze swoim partnerem życiowym. O rozwód nie będzie już tak łatwo. Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza wprowadzić obowiązkowe mediacje, które zmuszą skonfliktowanych małżonków do cyklu mediacji przed finalną sprawą rozwodową.

Na jednym z ostatnich posiedzeń sejmowej komisji ds. petycji Dariusz Cieślik, wiceszef departamentu spraw rodzinnych i nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości, potwierdził, że ministerialni urzędnicy pracują nad przepisami, które zobowiążą skłócone strony do nawiązania dialogu. W toku postępowania rozwodowego albo przed jego rozpoczęciem małżonkowie byliby zobligowani do tego, żeby ze sobą rozmawiać. Zdaniem wiceszefa departamentu z mediacji wynikają same korzyści: po pierwsze, poprzez przywrócenie komunikacji może dojść do ograniczenia powództwa rozwodowego. W intencji resortu obowiązkowa mediacja ma przyczynić się do tego, że byli partnerzy, niezależnie od wzajemnych pretensji, będą w stanie porozumieć się przynajmniej w kwestii wypełniania swoich obowiązków wobec potomstwa. To druga kwestia, na którą uwagę zwracają urzędnicy.

Czy obowiązkowa mediacja jest absurdalna?

Pomysł zmuszenia zwaśnionych małżonków do próby zawarcia ugody nie jest nowy. Już w czasie pierwszego rządu Prawa i Sprawiedliwości w 2006 r. resort sprawiedliwości ogłosił przygotowanie nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którą wszystkie sprawy rodzinne miały najpierw przechodzić przez mediatora, a dopiero gdyby nie udało się polubownie rozstrzygnąć sporu, dochodziłoby do rozprawy przed sądem. Koncepcja szybko spotkała się z zarzutem upolityczniania prawa i projekt ostatecznie nie ujrzał światła dziennego.

Eksperci jednak surowo oceniają propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości. Niektórzy wręcz mówią wprost: wydaje się ona absurdalna. Jako jeden z głównych argumentów przeciw wprowadzaniu kolejnych mechanizmów podczas rozwodów jest fakt, iż w kodeksie postępowania cywilnego są już mechanizmy, które zachęcają do podjęcia mediacji, np. jeśli nie podjęto próby mediacyjnej, to trzeba wyjaśnić dlaczego. I w praktyce sądy rodzinne rzeczywiście namawiają do niej strony, jeśli widzą szansę na porozumienie. Prawnicy przypominają też, że istotą próby mediacyjnej jest jej dobrowolność. Jeśli stanie się obowiązkowa, to z samego założenia część ludzi nie będzie przystępować do niej w dobrej wierze, żeby się pojednać, a tylko po to, aby uzyskać potrzebny „papierek” potwierdzający rozwód.

Mediacja jako alternatywna metoda rozstrzygania sporów zastąpiła w sprawach małżeńskich obligatoryjne postępowanie pojednawcze, które w zgodnej ocenie praktyków było uciążliwą formalnością niepotrzebnie rozwlekającą postępowanie rozwodowe. Sąd może dziś skierować strony do próby zawarcia ugody, „jeżeli istnieją widoki na utrzymanie małżeństwa”. Odbywa się ona na podstawie uzgodnionej przez strony umowy o mediację bądź postanowienia sądu. Co więcej, na każdym etapie postępowania o rozwód lub separację sąd może też skierować do mediacji skonfliktowanych małżonków – bez ich zgodnego wniosku – po to, aby polubownie załatwili kwestie dotyczące zaspokojenia potrzeb rodziny, alimentów, sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi oraz spraw majątkowych podlegających rozstrzygnięciu w wyroku. 

Trudne sytuacje życiowe

Spora grupa prawników nie wyobraża sobie jednak, aby próba polubownego rozwiązania sporu była obowiązkowa w sprawach rodzinnych, zwłaszcza gdy w grę wchodzi np. przemoc w rodzinie. Podają konkretne przykłady: bywają sytuacje, że sąd namawia na mediację żonę, która była ofiarą przemocy domowej, a następnie powódka cofa pozew o rozwód, bo mediator przekonał ją, że dzieci będą cierpieć na skutek rozstania rodziców. A wtedy ta kobieta przez kolejne lata trwa u boku prześladowcy.
Eksperci podkreślają też, że w Polsce jest coraz więcej profesjonalnych ośrodków mediacyjnych i po statystykach w sprawach rodzinnych widać, że strony coraz częściej dają się do nich przekonać. Ich zdaniem przymuszanie małżonków do korzystania z ich usług może spowodować odwrócenie tego pozytywnego trendu.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content