Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Kosztowne umieralnie

Zacznę od szczegółu, by dojść do ogółu. Pewien mieszkaniec naszego miasta miał wypadek, zderzył się swoim włoskim skuterem z polską rzeczywistością ruchu ulicznego. Odwieziony do szpitala doznawał kolejnych zderzeń szokowych. Szpital tak był nastawiony na walkę z jednym wirusem, że lekceważąc inne pominął przemycie i dezynfekcje obrażeń, zapakowując je od razu w gips. System przyzwyczajony, że pandemia zmieniła sale szpitalne w umieralnie, do takowej też położył niefortunnego skuterzystę. Sala była koedukacyjna (postęp górą), leżała tam 80-letnia staruszka, na której jęczenie personel skutecznie nie zwracał uwagi. Był także jej równolatek w stadium demencji, w tym wypadku również personel zachowywał stoicki spokój. Ofiarność została wyczerpana walką z pandemią, kto więc ma się przejmować normalnie umierającymi.

Obrazy przypominające filmowe opowieści grozy, kosmiczne kostiumy, meldunki jak z czasów, gdy szalała „dżuma – czarna śmierć” – to wszystko przytłumiło normalność. Przestała funkcjonować normalna służba zdrowia, efektem pozbawienia chorych normalnego dostępu do publicznych usług była śmierć blisko 100 tys ludzi. Nie da się zdiagnozować nowotworu przez telefon, nie da się uratować przed zawałem wyznaczając wizytę u kardiologa za kilka miesięcy, szczepienie 80-latków nie zastąpi normalnej opieki zgodnej z kanonami gerontologii. Swoista propaganda militarnej wersji walki z pandemią powodowała, że lekarze przestali widzieć chorych ludzi, dostrzegali tylko ogólne dobro ludzkości. Lekarze – dodajmy – „publiczni” (zatrudnieni w publicznej służbie zdrowia), ten sam lekarz pracując prywatnie wie, że chory to osoba płacąca za jego usługi, więc wypada go dobrze obsługiwać. Jeśli między chorym a lekarzem postawimy decydującego o kasie urzędnika, to nic dziwnego, że celem działań lekarza jest zadowolenie urzędnika. 

I co z tym zrobimy? Jak odbudujemy normalność służby zdrowia? Pochłonięci komplementowaniem za ofiarną walkę z pandemią, specjalnie o tym nie myślimy i na nic nie liczymy. Lewica pobożna i bezbożna zna najlepsze rozwiązanie wszelkich problemów: jeśli coś nie działa trzeba podnieść podatki. Jeśli nie działa publiczna służba zdrowia to trzeba podnieść składkę „zdrowotną”, proste, ale czy skuteczne? W organizacji publicznej służby zdrowia roi się od „czarnych dziur”, dolewane pieniądze wypływają nimi na jakieś „lewe” respiratory, na genialne plany budowy państwowych wytwórni osocza czy szczepionek itd. Odgórnie dekretowane podwyżki płac nie przyniosą efektu, jeśli oderwane są od jakości świadczonej pracy. 

Przeinwestowanie szpitali najnowocześniejszym sprzętem nie poprawi położenia chorych, bo ta supernowoczesna aparatura nie zmieni im pampersów, nie nakarmi, nie pokrzepi dobrym słowem, nie zastąpi dobrej salowej i dobrej pielęgniarki. Lekarz zaś zarabia zbyt dobrze, by schylić się do wykonania prostej czynności opiekuńczej, mimo świadomości, że jest ona równie niezbędna jak lekarstwa. 

Idea rozwiązywania problemów za pomocą podnoszenia podatków brzmi pięknie, być może świadczy o wrażliwości społecznej inicjatorów. Tylko dlaczego chorzy i potencjalni przyszli chorzy mieliby płacić coraz więcej za coraz gorsze usługi? Dlaczego wrażliwość społeczna nie dostrzega ich dobra?

Udostępnij:

3 komentarz

  • elipska@czestochowa.um.gov.pl

    Gratuluję. Felieton Pana zwraca uwagę na istniejącą rzeczywistość w służbie zdrowia, może nie wszędzie lecz jednak. Do optymizmu daleko.

  • elipska@czestochowa.um.gov.pl

    Gratuluję. Felieton Pana zwraca uwagę na istniejącą rzeczywistość w służbie zdrowia, może nie wszędzie lecz jednak. Do optymizmu daleko.

  • Anonim

    Jakież to smutne i jakież prawdziwe..

  • Anonim

    Jakież to smutne i jakież prawdziwe..

  • Anonim

    No cóż Panie Jarku, z wiekiem widzimy więcej, dobry i autentyczny tekst bez podtekstu ideologicznego …

  • Anonim

    No cóż Panie Jarku, z wiekiem widzimy więcej, dobry i autentyczny tekst bez podtekstu ideologicznego …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content