Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

Koniec politycznej bitwy: szach i mat!

Nowe fakty w sprawie kradzieży danych osobowych z częstochowskiego MOPSKto wie – co zrozumieć byłoby nie trudno – ile w ciągu ostatnich kilku dni radna Monika Pohorecka (PiS) wystrzeliła w powietrze korków od szampana…? Powód szampańskiego nastroju radnej jest niebagatelny. Właśnie Sąd Okręgowy w Częstochowie dał Pohoreckiej zwycięstwo w sprawie karnej o zniesławienie z powództwa Małgorzaty Mruszczyk dyrektorki Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie, podtrzymując umorzenie z pierwszej instancji. Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk (SLD), przełożony Mruszczyk uważnie powinien przyjrzeć się sprawie. Skoro w 2021 roku nie ukarał swojej podwładnej za wyciek danych osobowych z instytucji, której Mruszczyk szefuje, zawieszając ją w obowiązkach dyrektora MOPS – to teraz może zrobić to prokurator. Tym razem bowiem, to radna Monika Pohorecka złożyła w poniedziałek (24.01.2022) zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu o niedopełnienie obowiązków służbowych przez dyrektor MOPS-u Małgorzatę Mruszczyk, która podobno o kradzieży danych wiedziała dużo wcześniej, nim podjęła należyte kroki prawne. Co więcej, ta sama prokuratura z Sosnowca, mimo przedłużenia postępowania w sprawie kradzieży danych osobowych z MOPS do 14 lipca, już połączyła większość kropek i zapowiada spektakularny finał z aktami oskarżenia włącznie. Jeśli więc byli tacy, którzy przypuszczali, że sprawa wycieku danych rozejdzie się po kościach bądź na zawsze ugrzęźnie pod dywanem – będą mocno rozczarowani.

Mruszczyk kontra Pohorecka

Pierwsze doniesienia o wycieku z komputerów MOPS-u danych osobowych pracowników i użyciu ich w głosowaniu w Budżecie Obywatelskim, pojawiły się w mediach mniej więcej w połowie lutego 2021 roku. Fałszerstwo wyszło na jaw po tym, gdy jeden z pracowników MOPS-u chciał oddać głos na wybrany przez siebie projekt, ale nie mógł, bo system go zablokował, gdyż dwa razy głosować nie można. Ktoś użył danych osobowych owego pracownika, bez jego wiedzy i zgody. No i się zaczęło… 

O procederze kradzieży danych osobowych z MOPS, jako pierwsza poinformowała opinię publiczną radna Monika Pohorecka. W owym czasie i na ów temat, radna udzieliła kilku wywiadów, a nawet zorganizowała konferencję prasową. Publiczne wypowiedzi radnej nie przypadły do gustu dyrektorce MOPS-u Małgorzacie Mruszczyk, więc ta złożyła pozew do sądu w Częstochowie przeciwko Pohoreckiej z art. 212 Kodeksu Karnego, dowodząc, że radna zniesławiła ją podczas licznych wywiadów i komentarzy. Sąd pierwszej instancji postępowanie umorzył, co w praktyce oznaczało, iż radna Pohorecka nadal mogła cieszyć się opinią osoby bez wyroku skazującego, co z kolei Małgorzatę Mruszczyk stawiało na przegranej pozycji. Udało się jej co prawda posadzić Pohorecką na ławie oskarżonych, ale dyrektorka nie zrobiła z radnej winnej zniesławienia. Znawcy tematu byli wręcz pewni, że po sromotnej porażce dyrektorki, na pierwszej instancji sprawa się zakończy. Mruszczyk uznała jednak, że Sąd Rejonowy wydał błędny wyrok, więc złożyła apelację do Sądu Okręgowego. 

Nie sposób w tej sprawie nie doszukiwać się konfliktu na tle politycznym. Obie panie (skarżąca – Mruszczyk, dyrektorka MOPS-u i oskarżona – Pohorecka, radna i wiceprezes spółki Skarbu Państwa) są osobami publicznymi. Nie jest tajemnicą, że niewiasty stoją po dwóch stronach barykady politycznej. Pierwsza sympatyzuje z SLD, bo przecież lewicowe władze Częstochowy, z którymi łączona jest z oczywistych powodów także działalność takich jednostek jak MOPS, nie powołałyby na dyrektorskie stanowisko przeciwnika politycznego; druga natomiast jest członkinią PiS-u. Zresztą Mruszczyk startowała z listy lewicy na radną (bez powodzenia) i była wręcz kontrkandydatką Pohoreckiej, która z kolei dostała się do rady miasta z listy PiS.
 
Decydujące starcie

13 stycznia 2022 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie VII Wydział Karny Odwoławczy wydał ostateczne postanowienie, w którym ogłosił, że Monika Pohorecka nie popełniła żadnego przestępstwa, a tym samym zarzut z art. 212 o rzekome zniesławienie przez Monikę Pohorecką Małgorzaty Mruszczyk – jest bez podstaw.

Jednak nie rozstrzygnięcie sprawy, której finał był do przewidzenia – jest intrygujące, a zmiana podstawy prawnej, podtrzymanego umorzenia. Sędzia Sądu Okręgowego Beata Jarosz uznała, że nie tyle brak jest danych uzasadniających popełnienie czynów zabronionych (co argumentował sąd pierwszej instancji), ale wręcz czyn ten nie zawiera znamion czynu zabronionego, a więc sprawca – Monika Pohorecka – nie popełniła przestępstwa, a jej wypowiedzi mieściły się w granicach dozwolonej krytyki w debacie publicznej. W ocenie sądu twierdzenia Pohoreckiej skupiały się na działalności instytucji (MOPS-u), a nie na osobie Małgorzaty Mruszczyk, chociaż ogólnie były mocno krytyczne, między innymi wskazywały na możliwość celowej kradzieży tożsamości osób korzystających z pomocy MOPS i pracowników tej instytucji. W odbiorze społecznym łączenie osoby Małgorzaty Mruszczyk z możliwymi nieprawidłowościami, wynikał jednak z pełnionej przez nią funkcji kierowniczej, a sama krytyka jest naturalną konsekwencją jej zwierzchnictwa nad MOPS-em. Zresztą zastrzeżenia Pohoreckiej wypowiadane w mediach – co z pewnością miało wpływ na umorzenie postępowania, tak w pierwszej, jak i w drugiej instancji – nie okazały się bezzasadne, bo przecież prokuratura w Sosnowcu wszczęła śledztwo w sprawie kradzieży danych osobowych z MOPS i z tego też powodu nie sposób zakładać, że nie były prawdziwe.

Sędziowski gwóźdź do trumny

Im dalej w las, tym sprawy gorzej się mają dla dyrektorki MOPS-u Małgorzaty Mruszczyk i nie tylko dla niej.

Fundamentalne pytanie brzmi: dlaczego Małgorzata Mruszczyk nie poinformowała niezwłocznie organów ścigania po uzyskaniu najprawdopodobniej już w grudniu 2020 roku wiedzy o pewnych nieprawidłowościach w kierowanej przez nią instytucji? (A przypomnijmy, sprawa wyszła na jaw dopiero w lutym 2021 r.). Zakładając nawet, że Mruszczyk nie miała pewności, czy w ogóle kradzież danych osobowych miała miejsce i na ile zamieszany w ten proceder może być którykolwiek z pracowników MOPS-u, to nie podjęła wyczerpujących działań, weryfikujących informacje, które do niej dotarły.

Na tej podstawie radna Monika Pohorecka w ostatni poniedziałek (24. stycznia 2022 roku) złożyła zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu o niedopełnienie obowiązków służbowych przez dyrektorkę MOPS-u Małgorzatę Mruszczyk. Znamienne jest to, że radna sprawę skierowała do Sosnowca, a nie do prokuratury w Częstochowie. Jednym z powodów jest zapewne fakt, że to właśnie prokuratorzy z Sosnowca prowadzą postępowanie, które ma dać odpowiedź, czy do kradzieży danych osobowych w częstochowskim MOPS-ie w ogóle doszło, a jeśli tak – to kto za tym stoi. Tak czy inaczej, dla dyrektorki Mruszczyk, która za chwilę będzie musiała spowiadać się przed prokuratorem z własnego zaangażowania w pracę – sprawa robi się bardzo poważna. Artykuł 231 Kodeksu Karnego mówi: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” Zważywszy na fakt, że poszkodowanych wciąż przybywa – prokuratura już przesłuchała tysiąc świadków, a w kolejce czeka jeszcze 1.700 osób – przewidzieć postępowania prokuratorskiego nie sposób. Tak jak wcześniej dla radnej Pohoreckiej skazujący wyrok karny oznaczałby koniec kariery politycznej i zawodowej, tak podobnie teraz sprawa się ma w przypadku dyrektorki Mruszczyk.

W wątku sądowym – Mruszczyk kontra Pohorecka, pojawia się jeszcze jeden istotny element, adresowany już bezpośrednio do prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka. Radna w wypowiedziach medialnych na początku 2021 roku domagała się zawieszenia w obowiązkach Małgorzaty Mruszczyk, jako dyrektora MOPS-u w Częstochowie. Prawnicy w tej kwestii są zgodni, że bywa tak, iż do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości i ustalenia osób bezpośrednio odpowiedzialnych za nieprawidłowości, to kierownik danej instytucji zostaje zawieszony w obowiązkach służbowych, jako osoba odpowiedzialna za działalność tej instytucji i jej wizerunek w odbiorze społecznym. Prezydent Matyjaszczyk nie uznał za zasadne zawiesić w obowiązkach Małgorzaty Mruszczyk, co w oczach wielu byłoby adekwatne do sytuacji. Czy i on, w związku z tym, dopełnił swoich obowiązków służbowych?

Prokuratura w akcji

W lutym bieżącego roku minie rok, jak sprawą kradzieży danych osobowych z częstochowskiego MOPS-u zajmują się organa ścigania. Od wielu miesięcy postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu, która w całość połączyła wszystkie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w tym temacie. Do dnia dzisiejszego przesłuchano ponad 1 tysiąc spośród 2.700 osób, zabezpieczono kilkadziesiąt kart telefonicznych oraz innych urządzeń, w tym komputery, które posłużyły w nielegalnym procederze oddawania głosów na projekty w Budżecie Obywatelskim, a potwierdzają to ekspertyzy biegłych. Obecnie 120 z przesłuchanych osób domaga się ścigania sprawców. O konsekwencjach kradzieży tożsamości mówi art. 190a §2 Kodeksu Karnego: „kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek, inne jej dane osobowe lub inne dane, za pomocą których jest ona publicznie identyfikowana, w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Perspektywa spędzenia wielu lat za kratkami z pewnością zmieni światopogląd niejednej osoby zaangażowanej w niezgodne z prawem poczynania.

Oczywiście, kto i jakie zarzuty usłyszy, dziś prokuratura nie zdradza, ale zapewnia, że akty oskarżenia powstaną, jako owoc wielomiesięcznej pracy prokuratorów.

Mieszkańcom Częstochowy  zainteresowanym sprawą nie pozostaje nic innego, jak cierpliwie czekać, a zapowiada się emocjonujący finał… tuż przed wyborami samorządowymi.

Udostępnij:

3 komentarz

  • Anonim

    Brawo Monika

  • Anonim

    Brawo Monika

  • urzędnik z 4 piętra

    A co tam u pana eksnaczelnika Adriana? Wciąż współpracuje z organami wymiaru sprawiedliwości?

  • urzędnik z 4 piętra

    A co tam u pana eksnaczelnika Adriana? Wciąż współpracuje z organami wymiaru sprawiedliwości?

  • Lewica

    Brak pracy to same plusy, tj. jest dużo wolnego czasu i można porobić dużo głupkowatych zdjęć z przyjaciółką i wrzucać te dzieła na fejsa 🙂

  • Lewica

    Brak pracy to same plusy, tj. jest dużo wolnego czasu i można porobić dużo głupkowatych zdjęć z przyjaciółką i wrzucać te dzieła na fejsa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content