Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

BSF – przyszłość i ratunek dla świata

Istnieje rynek, na którym owady zaczynają być postrzegane jako złoto przyszłości. W powszechnym odbiorze, owady są kojarzone jako szkodniki upraw i lasów, a niektóre z nich są uważane za uciążliwe, irytujące dla ludzi i zwierząt. W rzeczywistości, sześcionogi te dają jednak zdecydowanie więcej korzyści, np. jako zapylacze w rozmnażaniu roślin, poprawiacze żyzności gleby, czy też jako naturalna kontrola biologiczna szkodliwych gatunków. Zapewniają również cenne produkty dla ludzi, jak miód i jedwab, są też stosowane w lecznictwie i kosmetyce. Owady odgrywają wiodącą rolę w biodegradacji odpadów, np. larwy niektórych gatunków chrząszczy, muchówek, a także mrówki, czy termity, dekomponują martwą materię organiczną, zarówno pochodzenia roślinnego jak i zwierzęcego, przygotowując ją do dalszego rozkładu przez grzyby i bakterie. W ten sposób minerały i składniki odżywcze martwych organizmów stają się w glebie łatwiej dostępne dla roślin.

Unia Europejska wprowadza nową żywność

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) około 2.000 gatunków owadów uznaje się za jadalne, co więcej dla ponad 2 miliardów ludzi owady są uzupełnieniem diety. Z szacunków wynika, że na jednego mieszkańca naszej planety przypada obecnie 40 ton jadalnych insektów.
W krajach tropikalnych najczęściej spożywanymi insektami są: chrząszcze (Coleoptera), gąsienice motyli i ciem (Lepidoptera), pszczoły, osy i mrówki (Hymenoptera), koniki polne, szarańcze, świerszcze i termity (Orthoptera), cykady (Hemiptera), ważki (Odonata) i muchy (Diptera).
W naszym kręgu kulturowym jedzenie owadów nie jest powszechne, a wręcz może budzić obrzydzenie. Jednak w Unii Europejskiej dopuszczono owady do konsumpcji jako tzw. „nową żywność” (novel food).

Obecny kryzys gospodarczy i wzrost cen żywności stanowią interesującą perspektywę wykorzystania owadów do różnych celów, takich jak żywienie zwierząt, rolnictwo, uzyskiwanie olejków eterycznych lub biodiesla. Ponadto hodowle owadów nie konkurują z zasobami żywności ani użytkowaniem gruntów.

Naukowcy nie pozostawiają wątpliwości, że owady reprodukują się szybko, są łatwe i wydajne w hodowli, wymagają niewielu zasobów naturalnych i mają wysoka wartość odżywczą. Dodatkowo,  cykl produkcyjny jest korzystny dla środowiska, gdyż najczęściej stosowane są tanie produkty roślinne do produkcji wartościowych protein i tłuszczów, przy minimalnym zużyciu zasobów naturalnych i niskim poziomie emisji. A po drodze wytwarzany jest nawóz organiczny, pozwalający na dwukrotnie wyższą produkcję rolną, co przyczynia się do tego, że ślad węglowy jest ujemny.

Ogromne potrzeby rynku

Największą wątpliwość budzi kwestia, czy konsumenci przekonają się do nowych smaków, owadzich. W naszym kręgu kulturowym idea spożywania owadów spotyka się najczęściej z odrazą. Co jest czymś zupełnie naturalnym. To ewolucyjnie ukształtowany mechanizm ochronny, zabezpieczający organizm przed spożyciem nowego, potencjalnie niebezpiecznego dla zdrowia pokarmu. Badania dowodzą, że niekiedy dopiero kilku-, kilkunastokrotna ekspozycja na dany produkt umożliwia jego akceptację. Boimy się nowego i dotyczy to nie tylko pożywienia. Bo jak młodzi ludzi reagują np. na kaszankę, czarninę, salceson? Często nie lubią potraw, nawet ich wcześniej nie próbując. Wszystko wskazuje jednak na to, że zmiany nadejdą – czy tego chcemy, czy nie. Naukowcy szacują, że już za 40 lat więcej ludzi będzie spożywało owady niż wołowinę.

Zmiana postrzegania owadów jako alternatywnego źródła żywności przez konsumentów w Europie wymaga czasu i przełamania wielu barier. Nasz kontynent importuje obecnie 70% białka na pasze, przez co naraża się na nieustannie nasilającą się konkurencję o pasze białkowe ze strony globalnej populacji. Kraje rozwijające się w szczególności odnotowują ogromny wzrost popytu na produkty pochodzenia zwierzęcego. Od połowy lat 40. XX w. całkowite spożycie mięsa wzrosło pięciokrotnie. Niedobór białka w Europie to niezwykle realne zagrożenia dla postępu społecznego, gospodarczego i środowiskowego. Poszukując zrównoważonych i długofalowych rozwiązań musimy rozważyć korzyści, jakie może przynieść wprowadzenie owadów.
Co ciekawe, spożywamy owady nawet tego nie wiedząc. Podstawowe produkty spożywcze tj: brokuły, puszkowane pomidory, zawierają resztki owadów. Człowiek zjada około 100 gram wciornastek rocznie. Mszyce są stale spotykane w mrożonych warzywach (50 osobników na 100g). W sokach znajdują się pozostałości muszek owocówek (5 osobników na 226g). Szkodniki kukurydziane powszechnie występują w konserwach. Owady znajdują się także w grzybach. Ilość much i innych owadów zjadanych przez nieświadomych konsumentów wynosi 1 kg/rok.

Wartość odżywcza owadów zależy od ich stadium rozwojowego, środowiska i diety. Przyjmuje się, że owady dostarczają wysokiej jakości białko i substancje odżywcze porównywalne z mięsem i rybami. Owady są szczególnie ważne jako suplement diety dla dzieci, ponieważ większość gatunków owadów posiada duże zasoby kwasów tłuszczowych (porównywalne z rybami). Są również bogate w błonnik i mikroelementy, takie jak: miedź, żelazo, magnez, mangan, fosfor, selen i cynk. Owady stwarzają także niskie ryzyko przenoszenia chorób odzwierzęcych, takich jak H5N1 – ptasia grypa i BSE – choroba szalonych krów. Włączenie owadów lub przetworzonego białka owadów do pasz przynosi korzyści dla zdrowia zwierząt. Profil aminokwasów owadów odpowiada potrzebom żywieniowym ryb, drobiu i świń. Niektóre owady zawierają 55% tłuszczu. Tłuszcz owadzi ponadto, odznacza się wysoką strawnością. Dowiedziono, iż sproszkowana chityna w mączkach, może mieć pozytywny wpływ na funkcjonowanie układu immunologicznego oraz rozwój układu pokarmowego zwierząt w związku ze stymulacją jego perystaltyki (podobnie jak włókno pokarmowe).

I co bardzo ważne, białko owadzie z powodzeniem może on zastępować białko soi, mączki rybnej lub białko serwatkowe. Ponadto mączka z owadów jest o ok. 20% tańsza od mączki rybnej, której cena rynkowa wynosi dziś ok. 6 tys. zł za tonę i ciągle rośnie. To właśnie mączkę rybną najczęściej wykorzystuje się w żywieniu ryb, świń i drobiu. Pasza z owadów jest więc alternatywą, a przy tym ekologiczną.
Obecne zapotrzebowanie na białko z owadów jest większe niż produkcja. Rynek owadów jadalnych ma osiągnąć 4,6 miliarda dol. do 2027 roku.

Owady zwierzętami gospodarskimi

Od momentu akceptacji przez Unią Europejską białka owadziego, uzyskiwanego z siedmiu różnych gatunków owadów, w tym muchy czarnej (Hermetia illucens), także FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa) oraz IPIFF (Międzynarodowa Platforma Owadów Żywieniowych i Paszowych) dostrzegły, że wykorzystywanie owadów jako źródła białka znacznie przyczyni się do bezpieczeństwa żywnościowego w przyszłości. 
W ramach projektu FlyHigh (Insect-plant relationships: insights into biodiversity and new applications) Uniwersytetu w Helsinkach zanalizowano kilkanaście gatunków much, żeby określić konkretne właściwości ekologiczne, dzięki którym owady te stałyby się idealnymi kandydatami do ich kontrolowanej, sztucznej hodowli i masowej produkcji. W jednym z badań skupiono się na różnorodności genetycznej różnych populacji muchy czarnej na całym świecie. Powstała baza informacji dla obecnych i przyszłych programów sztucznej hodowli, selekcji i masowej produkcji. W projekcie FlyHigh zbadano również sposoby na ulepszenie procedur kontrolowanej hodowli, w tym na ustalenie optymalnej temperatury, wilgotności, diety oraz zagęszczenia populacji muchy czarnej.

Tym samym owady stały się zwierzętami gospodarskimi (Rozporządzenie Komisji (UE) 2017/893 z 24 maja 2017 r.), wobec tego muszą być żywione zgodnie z przepisami. Nie wolno stosować w tym celu białek z przeżuwaczy, odpadów gastronomicznych, mączki mięsno-kostnej, obornika i kału (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 767/2009).

W Chinach i w Stanach Zjednoczonych owadami żywi się drób, świnie i bydło, a produkcja larw na cele paszowe prowadzona jest na resztkach roślinnych i odpadach biologicznych. W Australii BSFL są sprzedawane jako żywe owady karmiące pod marką Beardie Grubs. W Afryce ProtiCycle sprzedaje je jako żywą karmę, mączkę i olej jako karmę dla zwierząt, karmę dla psów i kotów, a także karmę dla ryb, takich jak tilapia i sum. Spożywanie owadów jest praktykowane w 113 krajach na całym świecie. Produkcja mieszanek paszowych na świecie w 2018 roku wynosiła 1,103 mld ton, co stanowiło wzrost o 3% w porównaniu z rokiem 2017. Aby zaspokoić potrzeby rosnącej populacji zwierząt konieczne jest dalsze zwiększanie produkcji mieszanek paszowych. Konieczność poszukiwania nowych alternatywnych źródeł składników odżywczych do produkcji pasz, aby sprostać oczekiwanemu przyszłemu popytowi konsumentów na produkty zwierzęce, doprowadziła do wzrostu liczby badań nad możliwością i skutkami stosowania w żywieniu zwierząt produktów pochodzenia owadziego, takich jak całe owady czy wytworzone z nich mączki i oleje. Obecnie owady wydają się być obiecującą alternatywą dla innych źródeł składników odżywczych, takich jak śruta sojowa i mączki rybne powszechnie stosowane w paszach dla zwierząt gospodarskich i akwakultury. Owady mogą być źródłem składników odżywczych w paszach przeznaczonych do żywienia drobiu, królików i trzody chlewnej.

W wielu krajach azjatyckich, afrykańskich, jak i Ameryki Łacińskiej bezkręgowce stanowią powszechne źródło białka w mieszankach paszowych dla zwierząt gospodarskich, wykorzystywane są również w żywieniu ludzi i wbrew powszechnemu przekonaniu nie są pokarmem spożywanym tylko w czasach niedostatku żywności. W wielu kręgach kulturowych (lokalne tradycje kulinarne) spożywane są z wyboru, zarówno z uwagi na smak, jak i duże walory odżywcze.

Rosnący na świecie popyt na żywność skłonił francuski startup Ynsect do uruchomienia hodowli larw mącznika młynarka. Obecnie jest to światowy lider w hodowaniu owadów i ich przerobie na dodatki do odżywek dla zwierząt, ryb i roślin, który zatrudnia 130 osób 10 narodowości. Buduje już nowy zakład o wysokości 40 metrów i powierzchni 40 tys. m2 i będzie najwyższą pionową fermą na świecie oraz pierwszą o ujemnej emisji związków węgla. Nowa ferma zostanie uruchomiona na początku 2022 r., będzie dostarczać 100 tys. ton mączki i oleju z larw rocznie i zatrudni 500 ludzi.
Kierownictwo zakładu twierdzi, że to ważne, by rozwijać dziś sektor owadów, bo świat potrzebuje coraz więcej białka, żywności, pasz dla zwierząt, które zamieniają się w końcu na mięso i ryby. Ale poza tym oczywiście jest też rynek żywności dla ludzi.

Niemal wszystko o larwie muchy czarnej

Czarna mucha (Hermetia illucens, Black soldier fly) występuje w różnych rejonach świata, ale akurat w Polsce nie. Charakteryzuje się tym, że dorosły owad nie pobiera pokarmu, czyli nie atakuje zwierząt, nie niszczy roślin. Jego celem jest danie potomstwa. 
Obecnie powstały już dwa eksperymentalne ośrodki hodowli pierwotnej: HiProMine w podpoznańskim Robakowie oraz Gren Fox w Częstochowie.
Przedmiotem hodowli są larwy, które są stosunkowo duże i bardzo szybko się rozwijają. Cały rozwój trwa do trzech tygodni. 
Długość życia larwy muchy czarnej, zależy od temperatury, w której żyje. Im więcej stopni Celsjusza, tym larwa szybciej rośnie, a imago (ostateczne stadium owada) żyje krócej – również jest to uwarunkowane temperaturą.

Produkcja larwy muchy czarnej jest najbardziej przyjaznym dla człowieka sposobem na zminimalizowanie marnowania żywności. Nie są szkodnikami dla ludzi. W przeciwieństwie do much domowych, dorosłe czarne muchy żołnierskie mają znacznie ograniczone narządy gębowe i mogą spożywać tylko płyny, takie jak nektar kwiatowy, lub w ogóle nie jeść. Nie zwracają pokarmu wraz z enzymami trawiennymi jak muchy domowe, dzięki czemu nie rozprzestrzeniają chorób. Nie pociąga ich zamieszkiwanie ludzi ani żywność. Jako detrytusożerca i koprowokator samice niosące jaja są przyciągane do gnijącego pokarmu. Muchy czarnego żołnierza nie latają tak często jak muchy domowe. Mają mniej zużywanej energii ze względu na ograniczoną zdolność do spożywania pokarmu w wieku dorosłym. Bardzo łatwo je złapać i przenieść, gdy dostaną się do domu, ponieważ nie unikają. Są higieniczne, nie gryzą ani nie żądlą. Ich jedyną obroną wydaje się ukrywanie. 

Do karmienia larw można wykorzystać odpady organiczne i zwierzęce. Przepisy Unii Europejskiej są dosyć rygorystyczne, więc do żywienia larw wykorzystuje się odpady roślinne, np. niesprzedane owoce z supermarketów, ale np. w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Wietnamie czy Korei te obostrzenia są mniejsze. 
Larwy muchy czarnej intensywnie żerują np. na zgniłych owocach, warzywach, czy kukurydzy oraz innych produktach spożywczych. Przekształcają te odpady w masę składającą się głównie z białka, tłuszczu i chityny. Ponadto, larwy te cechują się wysokim poziomem wapnia i są jedynymi owadami stosowanymi dotąd w żywieniu zwierząt, które wykazują korzystny stosunek wapnia do fosforu.

Gatunek owadów, ich stadium rozwoju, warunki produkcji, skład podłoża i stosowana karma mają wpływ na parametry jakościowe uzyskanej z nich mączki. Larwy muchy czarnej zawierają podobne ilości białka ogólnego jak wieprzowina i ryby. Na przykład w 100 g larwy znajduje się około 60 g białka o korzystnym składzie aminokwasowym, zbliżonym do białka zwierzęcego. Natomiast mączka z owadów zawiera od 40 do 50% tego składnika pokarmowego, o wysokiej strawności aminokwasów wynoszącej 91–95%.
Ponadto białko owadzie zawiera związki zwane defensynami, które poprawiają zdrowie i kondycję zwierząt, np. kurcząt. Jak wykazano w badaniach na szczurach, białko mączki  z larwy jest takim samym źródłem aminokwasów jak białko sojowe lub jest lepsze. Mączki z larw zawierają dużo izoleucyny, leucyny, lizyny, treoniny i waliny, których jest więcej niż w mączce rybnej.
Mączki z owadów zawierają dużo tłuszczu o wysokiej strawności i korzystnym profilu kwasów tłuszczowych. Ponad 70% kwasów tłuszczowych stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Na przykład mączka z czarnych much posiada ponad 60% kwasu laurynowego, który przeciwdziała rozwojowi mikroorganizmów i wspomaga układ immunologiczny.
W skład organizmu owadów wchodzi także włókno pokarmowe, czyli błonnik. Szkielet zewnętrzny (tzw. egzoszkielet) zbudowany jest z chityny, która może pozytywnie oddziaływać na funkcjonowanie układu immunologicznego, zwłaszcza drobiu i rozwój układu pokarmowego poprzez stymulację perystaltyki jelit. Zawartość chityny u owadów mieści się w przedziale od około 3 do około 50 mg w 1 kilogramie świeżej masy.
Owady w formie dojrzałej (imago) i larwy, poczwarki oraz gąsienice są cennym źródłem soli mineralnych zawierających żelazo, wapń, magnez, fosfor i cynk. Jak wykazano, w 100 g larwy muchy czarnej występuje do 20 mg żelaza w formie hemowej, która jest najlepiej przyswajalna, a np. 100 g wołowiny zawiera tego pierwiastka około 6 mg. I to właśnie larwa muchy czarnej jest najbogatsza ze wszystkich owadów w składniki mineralne – wapń, magnez i potas oraz cechuje ją właściwy stosunek wapnia do fosforu.
Owady zawierają również witaminy z grupy B oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach – A, D, E, K i witaminę C. W porównaniu z ziarnem zbóż i nasionami roślin bobowatych grubonasiennych (strączkowych), mączki z owadów są cenniejszym źródłem energii.

Produkcja w zakładzie składa się z trzech zasadniczych etapów. Przede wszystkim owady trzeba rozmnożyć, aby zapewnić stały dostęp larw na linie tuczu. W wylęgarni część larw jest hodowana do etapu poczwarki, a po przeobrażeniu z poczwarek uzyskiwane są dorosłe muchy. Umieszczane są one w specjalnych komorach reprodukcyjnych w których mają możliwość odbycia swobodnego lotu godowego. Hermetia illucens charakteryzuje się tym, że samce z samicami dobierają się w pary właśnie podczas wspólnego lotu. Następnie lądują i kopulują. Każda samica składa po kilku dniach kilkaset jaj, z których wylęgają się młode larwy. Warto wspomnieć, że gatunek ten ma ogromny przyrost masy ciała, każda wykluta z jaja larwa zwiększa swoją masę aż 10 tysięcy razy. Wzrost larw następuje w hali tuczu. W ciągu kilku dni pochłaniają pięć razy więcej pożywienia niż same ważą. Karmione są specjalnie przygotowaną paszą, której bazą są produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego, np. obierki warzyw, wytłoki owoców czy pozajakościowe warzywa i owoce oraz pasza. Warto w tym miejscu wspomnieć, że hodowla i tucz owadów nie wymagają użycia wody pitnej, co jest niewątpliwą zaletą w porównaniu z innymi zwierzętami gospodarskimi. Owadom w zupełności wystarcza woda, którą pobierają z pożywieniem. Z punktu widzenia ochrony środowiska ważna jest także bardzo niska emisja gazów cieplarnianych przez larwy, jak również fakt niewykorzystywania w ich tuczu żadnych środków farmaceutycznych. Po osiągnięciu odpowiedniego rozmiaru larwy są oddzielane od substratu, w którym żyją i przenoszone do kolejnej hali, w której następuje proces ich przetworzenia na produkty końcowe.
Po okresie tuczu od razu uzyskuje się dwa produkty – żywe larwy oraz ich odchody, czyli nawóz naturalny. Obecnie Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu prowadzi projekt badawczy, który przedstawi, jakie są perspektywy jego przetworzenia na nawóz organiczny i zastosowania w rolnictwie. Dzięki temu produkcja jest całkowicie bezodpadowa. Żywe larwy natomiast mogą być przetworzone na różne sposoby. Mogą być zmielone na pulpę (półpłynną papkę), która jest świetnym substytutem mięsa kręgowców w karmach dla psów i kotów. Mogą być także wysuszone i sprzedane jako suche larwy, tzw. grubs. Najczęściej jednak są po suszeniu mielone na drobną mączkę owadzią, która w zależności od potrzeb może być pełnotłusta lub po wytłoczeniu oleju odtłuszczona. Taki produkt jest najbardziej pożądany jako materiał paszowy. Zainteresowani są nim głównie producenci pasz dla ryb oraz karm dla zwierząt towarzyszących. Najczęstsze metody uboju  – choć są różne w zależności od zakładu – to, mrożenie i rozdrabnianie owadów, ale także śmierć przez ugotowanie lub ususzenie. Na podstawie raportu FAO z 2013 roku stwierdza się, że najbardziej humanitarną śmiercią jest zamrażanie.

Zapotrzebowanie jest obecnie bardzo duże, a w dodatku stale rośnie. Spowodowane jest to licznymi zaletami produktów z owadów, jakich nie posiadają standardowe źródła białka w przemyśle paszowym, czyli mączka rybna i śruta sojowa. Białko z owadów jest bardzo dobrze przyswajalne przez karmione nim zwierzęta. Co więcej jest hipoalergiczne, co powoduje bardzo duże zainteresowanie tym produktem przez producentów karm dla psów. Liczne badania naukowe pokazały, że pasze w których jedynym źródłem białka są owady mają korzystny wpływ na zdrowie karmionych nimi zwierząt, powodują także lepsze współczynniki odchowu. Natomiast olej powstały po odtłuszczaniu mączki jest bardzo wartościowym materiałem paszowym w żywieniu drobiu i trzody chlewnej. 

Hodowla a środowisko

Owady wymagają odpowiedniego mikroklimatu, który musi być monitorowany. Należy nadzorować wilgotność, temperaturę (ok. 30°C), wentylację. Jednak z ekonomicznego punktu widzenia uzyskanie pełnowartościowych składników pokarmowych z owadów jest 12-krotnie tańsze niż z hodowli innych zwierząt. Na wyprodukowanie 1 kilograma masy owadów potrzeba około 2 kg karmy. W przypadku świń – około 3, a bydła – 8 kg. Jedynie ryby i drób potrzebują podobną ilość paszy na przyrost 1 kg masy ciała, co owady.
Stosując owady jako paszę dla zwierząt, należy wziąć pod uwagę kilka czynników, m.in. nawyki żywieniowe różnych gatunków zwierząt, takich jak drób, trzoda chlewna czy ryby. W przypadku drobiu, utrzymywanego w systemie wolnowybiegowym, owady stanowią integralną część diety. Kurczęta z dostępem do terenów zewnętrznych zbierają owady na wszystkich etapach życia dobrowolnie, co wskazuje, że są ewolucyjnie przystosowane do nich jako naturalnej części diety.
Wykorzystanie owadów w żywieniu kur z całą pewnością przyczyni się do zmniejszenia stosowania antybiotyków w przemyśle drobiarskim, które mogą prowadzić do zakażenia ludzi lekoopornymi szczepami bakteryjnymi.
W przypadku prosiąt zaobserwowano, że w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego spożywanie larwy muchy czarnej pobudza rozwój nabłonka i regenerację kosmków jelita cienkiego.

Rynek na bogate w białko, nie szkodzące środowisku i bardziej naturalne pasze dla zwierząt jest ogromny. W ciągu ostatnich lat wyodrębniły się trzy główne sektory: karma dla zwierząt domowych, karma dla zwierząt hodowlanych i uprawy hydroponiczne. Największym sektorem, który już korzysta z potencjału białek pochodzenia owadziego to uprawy hydroponiczne – hodowle ryb. Białka pochodzące z owadów są praktycznym analogiem białek pochodzenia rybiego, które przez lata było używane jako baza dla handlowych pasz dla ryb. Ponieważ konsumenci coraz częściej oczekują ekologicznych i naturalnych metod upraw rolnych, a owady są częścią naturalnej diety ryb, białka takie stanowią idealną paszę dla upraw hydroponicznych.

Z owadem po smak i zdrowie

Patrząc globalnie, potrawy z owadów to żadna nowość. Są przysmakiem w wielu miejscach na świecie od tysięcy lat. Przyjrzyjmy się wybranym potrawom z owadami w roli głównej.
Chapulines – popularne w Meksyku, smażone świerszcze przyrządzane z czosnkiem, sokiem z limonki i ostrą papryką.

Culonas – prażone mrówki są przysmakiem w Kolumbii.
Içás – smażone lub maczane w czekoladzie mrówki, którymi zajadają się Brazylijczycy.
Mrówki, świerszcze, larwy chrząszczy – przyrządzane na różne sposoby popularne przekąski w Tajlandii.
Pieczone larwy pszczół, smażone larwy jedwabników – przekąski, na które można spotkać w Chinach.
Smażone, pieczone termity – żywią się nimi mieszkańcy Ugandy.
Smażone na głębokim tłuszczu tarantule – specjał w Kambodży.
Hachi-no-ko – znane w Japonii gotowane larwy osy.
Prażone larwy jedwabników – przysmak w Korei Południowej.

W niektórych krajach, np. w Belgii, Holandii, Francji czy Niemczech istnieje już od paru lat możliwość kupienia artykułów spożywczych, w których jednym ze składników jest białko z owadów. Klient może także zakupić m.in. potrawę z grillowanej szarańczy, która może kojarzyć się z biblijnymi plagami egipskimi, a nie z jedzeniem. Tymczasem jakość pokarmowa i odżywcza owadów jest bardzo wysoka, a zwłaszcza ich białka.

W 2013 roku austriacka projektantka Katharina Unger wynalazła stołową farmę hodowlaną owadów o nazwie „Farm 432”, w której ludzie mogą produkować jadalne larwy much w domu. Jest to wielokomorowa plastikowa maszyna, która wygląda jak urządzenie kuchenne i może wyprodukować 500 gramów larw, co daje około dwa posiłki w tygodniu. Unger zdradza: „Kiedy je gotujesz, pachną trochę jak ugotowane ziemniaki. Konsystencja jest nieco twardsza na zewnątrz i jak miękkie mięso w środku. Smak jest orzechowy i trochę mięsisty”. 
Larwy na talerzu to żywność przyszłości – zdaniem właściciela hiszpańskiej firmy biotechnologiczną Tebrio z siedzibą w Salamance (Hiszpania). Tylko w Salamance szacunkowe zdolności produkcyjne firmy siągają 100 tys. ton rocznie przy fakturowaniu 87 mln euro i zatrudnieniu 4.700 osób. Firma została uhonorowana certyfikatem innowacyjności nadanym przez ministerstwo nauki i innowacji w Madrycie. Produkcja wpisuje się w dokument „Hiszpania 2050”, opracowany przez około stu ekspertów i przedstawiony przez rząd, który wzywa m.in. do ograniczenia konsumpcji mięsa, wskazując, że jego wytwarzanie jest odpowiedzialne za 80 proc. emisji związanych z sektorem żywnościowym. W rządowym raporcie stwierdzono, że taka sytuacja przyczynia się do postępujących zmian klimatycznych, a wzrastający popyt na mięso i nadmierna eksploatacja dzikich zwierząt zwiększa prawdopodobieństwo pandemii.

Co kraj to obyczaj

Mimo różnic kulturowych w postrzeganiu owadów negatywne nastawienie do ich jedzenia potrafi się zmienić po przełamaniu niechęci i poznaniu ich smaku. Wskazuje na to badanie porównujące chęć spożywania owadów pośród Chińczyków i Niemców. Podczas gdy ci pierwsi – co nie jest zaskoczeniem – odznaczali się pozytywnym nastawieniem zarówno do smaku, jak i wartości odżywczej owadów, Niemcy byli skłonni spróbować takiego jedzenia głównie wtedy, gdy występowało w formie przetworzonej, np. zmielonej. Okazało się, że spożycie chipsów z owadów pozytywnie wpływało na chęć spróbowania również całych owadów. Smak mącznika młynarka jest orzechowy, wpada w nuty umami i charakteryzuje się kruchą teksturą. W aromacie przypomina natomiast zboże i drewno. Z kolei świerszcze charakteryzuje smak łagodny, kremowy o teksturze kruchej z wyczuwalnym aromatem kurczaka, bulionu i zboża. Koniki polne o chrupiącej teksturze przypominają w smaku krewetki. Co ciekawe, mrówka rudnica, znana z polskich borów sosnowych, charakteryzuje się intensywnym, kwaśnym, cytrynowym posmakiem.
Takie kraje europejskie, jak: Holandia, Belgia, Szwajcaria, Niemcy, Anglia już wprowadziły produkty z owadami jadalnymi w tle w postaci: makaronów, burgerów, pulpecików, czekolad, batonów, krakersów itd.

Jeśli nie smaki to może liczby przekonają niedowiarków. Z 1 m2 powierzchni hodowli można w ciągu miesiąca uzyskać od 300 do 400 kg owadów. W przeliczeniu stanowi to 65-70 kg czystego białka. Białko to jest nisko kaloryczne – to dla tych, którzy dbają o linie. Dla przykładu 100 g owadów dostarcza 121 kcal tj. o połowę mniej niż ta sama ilość np. wołowiny. Żadna produkcja zwierzęca nie jest aż tak wydajna. 

Owady są cenne nie tylko w konsumpcji. Larwy muchy czarnej żołnierza mogą być wykorzystywane do produkcji tłuszczu. Smar ma zastosowanie w przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym, np. jest wybitnie zdrowym składnikiem do żelu pod prysznic – zastępując tym samym inne oleje roślinne jak olej palmowy. 

Larwy muchy czarnego żołnierza mogą być wykorzystywane również do produkcji chityny. Chityna jest używana w transporcie, jako alternatywa przeciwko biofoulingowi. Jest również stosowany w oczyszczaniu wody. Chityna ma również dobry potencjał jako dodatek do gleby, w celu poprawy żyzności gleby i odporności roślin.

Owady w obronie planety

Ziemia ma ograniczone zasoby, a rozszerzenie obszarów na hodowlę zwierząt, zachowując równowagę środowiska, jest już niemożliwe. A z kolei potrzeby ludzkości są coraz większe. Dziś naszą planetę zamieszkuje 7,8 miliarda ludzi. W 2040 roku będzie nas ponad 9 miliardów. Dla wciąż rosnącej populacji ludzi oraz jednocześnie zmniejszającego się dostępu do obszarów upraw rolnych stanowi poważne wyzwanie dla gospodarki żywnościowej. Jeśli człowiek nie dokona zmian, część ludzi – już za 20 lat – będzie umierać z głodu. Naukowcy bez wątpienia stwierdzili, że produkcja owadów jest bardziej ekologiczna niż produkcja mięsa ze zwierząt hodowlanych. Biorąc pod uwagę ekonomiczny punktu widzenia uzyskanie pełnowartościowych składników pokarmowych z owadów jest 12-krotnie tańsze niż z hodowli innych zwierząt.

Produkcja zwierzęca jest jedną z głównych przyczyn: wytwarzania gazów cieplarnianych, globalnego ocieplenia, degradacji gleby, zanieczyszczenia powietrza i wody oraz utraty bioróżnorodności. Zoptymalizowana hodowla owadów na cele paszowe i żywnościowe może mieć mniejszy wpływ na środowisko naturalne niż hodowla trzody czy bydła.

Larwa muchy czarnej posiada wysoką wartość pokarmową oraz jest produktem naturalnym, nie modyfikowanym genetycznie, a także wykazuje działanie antybakteryjne oraz immunostymulujące, co może wpływać na poprawę zdrowotności zwierząt hodowlanych, a więc i ludzi. Podajemy antybiotyki zwierzętom hodowlanym, aby zapobiec ich chorobom lub utrzymać ich wzrost. Ponad 80% antybiotyków jest podawanych zwierzętom hodowlanym. To może skutkować ogromnym kryzysem zdrowotnym, niedługo będziemy mieli super wirusy i bakterie, które będą miały wpływ na ludzi, a my nie będziemy w stanie ich wyleczyć, ponieważ antybiotyki nie będą działać.
Nikogo nie trzeba już dziś chyba przekonywać, że jakość znacznej części oferowanych w sklepach produktów spożywczych – jest po prostu zła. Bezrefleksyjna pogoń za pieniądzem, jakiej uległo większość producentów żywności, nakręca spiralę sankcjonowania kolejnych niekorzystnych dla naszego zdrowia procedur. To dzięki nim w jedzeniu, jakie pojawia się na sklepowych półkach, można obecnie znaleźć GMO, hormony, konserwanty, antybiotyki, pestycydy lub tajemnicze trzy litery na etykiecie. Na szczęście nie jesteśmy skazani na taką żywność, właśnie za sprawą owadów, które wolne są od wszelkiego rodzaju „ulepszaczy” i „wypełniaczy”. Owady to naturalne bogactwo białka i innych cennych składników.

Zmniejszająca się powierzchnia gruntów rolnych z czasem może uniemożliwić powstawanie nowych gospodarstw. Zubożeniu ulegają także światowe zasoby wodne, co przyczynia się do zwiększenia kosztów i utrudnienia hodowli zwierząt, a samo zwiększenie tradycyjnej hodowli zwierzęcej nie będzie możliwe.

Globalny wzrost ilości gazów cieplarnianych w świecie szacowany jest na około 62 mln ton rocznie, a w krajach europejskich na 8 mln ton. Na rolnictwo przypadało około 98 proc. emisji amoniaku, przy czym za 72 proc. emisji odpowiadały odchody zwierząt gospodarskich. Te dane niestety cały czas mają tendencje wzrostową.

Oceany są na granicy możliwości eksploatacyjnych, globalne ocieplenie zmniejsza zdolności reprodukcyjne ryb, a produkcja białka opartego na konwencjonalnych hodowlach rybackich także osiągnęła granicę.

Jadalne owady to nie tylko nowe doznania smakowe, ale także wyraz etycznego sprzeciwienia się niehumanitarnemu traktowaniu zwierząt oraz osobista cegiełka na rzecz ekologii. Spożywanie bezkręgowców, do jakich zaliczają się owady, to swoisty ukłon w stronę środowiska naturalnego.
Każdego roku ponad 56 miliardów zwierząt hodowlanych jest zabijanych na pokarm dla ludzi, co nie obejmuje nawet ogromnej części zwierząt wyławianych z oceanów. Dziś krzywdzimy taką ilość zwierząt, że liczby stają się dla nas abstrakcyjne, przez co problem jakby znika, bo jest ciężki do zobrazowania.

Hodowla owadów wiąże się z istotnymi pod względem ochrony środowiska korzyściami:

• hodowla owadów przyczynia się do 100 razy mniejszej emisji GHG, w tym CO2, niż w przypadku tradycyjnego inwentarza żywego,
• aby wyprodukować kilogram wołowiny, trzeba zużyć nawet 12-krotnie więcej paszy, a także 100 razy więcej czasu, niż ma to miejsce w przypadku hodowli owadów,
• do chowu bydła, trzody czy drobiu – potrzeba 200 razy większej powierzchni w porównaniu do obszaru, na jakim można wyhodować owady,
• ilość wody konieczna do rozwoju owadów jest 2.500 razy mniejsza od potrzeb tradycyjnego inwentarza żywego,
• owady można hodować w każdym klimacie, a wysoki współczynnik rozrodczości i krótki cykl reprodukcji – sprzyja produkcji znacznych ilości tych bogatych w wartości odżywcze bezkręgowców,
• niektóre gatunki owadów zawierają trzykrotnie więcej białka, niż wołowina, a przy tym są niskokaloryczne.

Obecnie w gospodarstwach rolnych hoduje się od 1 biliona do 1,2 biliona owadów rocznie na żywność i paszę dla zwierząt. Kraje, które hodują najwięcej owadów na świecie, to Tajlandia, Francja, RPA, Chiny, Kanada i Stany Zjednoczone.
Branża ta szybko się rozwija – zainwestowano miliony dolarów w przedsiębiorstwa rozpoczynające działalność, które pracują nad jej uprzemysłowieniem, zwłaszcza w celu produkcji owadów stanowiących alternatywę dla pasz i mączki rybnej.
Przez wiele lat przetworzone białko zwierzęce w postaci m.in. mączek mięsno-kostnych stanowiło podstawowe źródło wysokowartościowego białka w paszy dla zwierząt hodowlanych – teraz mamy wybór: larwy muchy czarnej.

Udostępnij:

1 Komentarz

  • im_jus@onet.pl

    WOW, super sprawa.

  • im_jus@onet.pl

    WOW, super sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content