Skontaktuj się z nami!

Reklama

To jest miejsce na Twoją reklamę

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-217 Częstochowa

Redakcja

tel. 34 374 05 02
redakcja@7dni.com.pl
redakcja7dni@interia.pl

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
marketing7dni@gmail.com
redakcja7dni@interia.pl

Edit Template

30 zł opłaty za wodę i topniejący śnieg?

Elektrownie, elektrociepłownie oraz rolnicy będą płacić więcej za korzystanie z wody. To przełoży się na wyższe ceny, zatem każdy z nas będzie ponosił większe wydatki. Do tego mieszkańcy miast zapłacą za deszczówkę i topniejący śnieg. A wszystko po to, aby były pieniądze na racjonalne gospodarowanie wodą.

A po co nią gospodarować? Tu sprawa jest oczywista. Polska stepowieje, a nawet używa się określenia pustynnieje. I nie ma w tym przesady, skoro statystycznie Polak dysponuje taką samą ilością wody, co Egipcjanin. Mamy jej najmniej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Dziadkowie wyrąbali lasy
Powodów jest wiele. To nie tylko zmiany klimatyczne i nasza obecna gospodarka wodna, ale także dziedzictwo. Wiele zawdzięczamy przodkom, którzy ekspansywnie pozyskiwali coraz to nowe obszary pod uprawy rolne, systemami melioracji odprowadzali nadmiar wód, osuszali bagna i wycinali lasy.
Ministerstwo Środowiska chce zabrać się za wszystkie aspekty związane z gospodarką wodną, także zadbać o właściwą retencję. Wyżej opodatkowani zatem będą wszyscy ci, którzy z wody korzystają lub ją zanieczyszczają. Wszelkimi sprawami związanymi z gospodarką wodną ma zająć się Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”.
Skoro elektrownie i elektrociepłownie, będą więcej płacić, musi się to odbić na cenach za prąd i ciepło. Dotychczas za wodę nie płacili rolnicy i to ma się zmienić. Resort środowiska szacuje, że każdy z nas dostanie po kieszeni maksymalnie 29,50 zł rocznie. Dodatkowo mieszkańcy miast będą obciążani opłatami za odbiór wody deszczowej (w niektórych już płacą). Wyciąganie kolejnych pieniędzy z naszych kieszeni może bulwersować, ale czy słusznie?
Eksperci twierdzą, że płacenie za deszczówkę czy topniejący śnieg ma sens tylko wtedy, kiedy te ścieki opadowe są oczyszczane, zanim znów wrócą do środowiska. Zatrzymywanie wód opadowych, odpowiednia retencja, to konieczność. W przeciwnym razie będziemy skazani na dwa skrajne zjawiska: susze albo powodzie, czy lokalne podtopienia.

Deszczówka ma zostać w miastach
Przez złą gospodarkę wodną, oba te stany (susza i powódź), często występują jednocześnie na nieodległych od siebie obszarach. „Wyrzucanie” deszczu systemami kanalizacji burzowej daleko od miejsca, gdzie spadł, powoduje obniżanie się poziomu wód gruntowych i pustynnienie terenu, a tam, gdzie ta woda trafia, po obfitych opadach mogą występować lokalne podtopienia.
Ważne jest, aby zatrzymywana deszczówka, a dokładniej ścieki opadowe, były oczyszczone, zanim trafią do wód gruntowych, rzek, jezior i stawów. Przede wszystkim powinna zostać zminimalizowana w nich ilość metali ciężkich oraz innych groźnych substancji.
Eksperci ostrzegają, że poza metalami ciężkimi i substancjami ropopochodnymi, w deszczu jest również bardzo groźny, rakotwórczy benzo(a)piren. Deszcz wszystkie te substancje wypłukuje z powietrza oraz z powierzchni, na których się osadzają i przez to jest tak szkodliwy. Najgorszy skład ma deszczówka spadająca przez pierwsze 15 minut opadów. Są tacy, którzy twierdzą nawet, że jej skład jest gorszy od zawartości ścieków komunalnych.

Zostawmy wodę następnym pokoleniom
W ubiegłym roku, w niektórych miejscach, nie dało się przepłynąć Wisły nawet kajakiem – tak niski był poziom wody w największej polskiej rzece. Z drugiej strony, co parę lat mamy do czynienia z powodziami, choć na szczęście nie na taką skalę, jak w 1997 roku. Lokalne podtopienia występują notorycznie.
– Jeśli za odpowiedzialną gospodarkę wodną mamy zapłacić wszyscy po 30 zł rocznie, to nie jest to wysoka cena. Pod jednym oczywiście warunkiem, że te pieniądze będą właściwie wydawane, a nie konsumowane przez urzędników w nowopowstałych urzędach – mówią specjaliści ochrony środowiska. – Za te pieniądze możemy „kupić” wodę naszym dzieciom i wnukom. Jeśli tego nie zrobimy, być może Polska stanie się importerem tego bezcennego surowca.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do nas!

Zapisz się do Newsletera

Udało się zasubskrybować! Ups! Coś poszło nie tak...
Archiwum gazety
Edit Template
Materiały audio
Materiały wideo

Kontakt

Tygodnik Regionalny 7 dni

Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa

Biuro reklamy

tel. 34 374 05 02
kom. 512 044 894
e-mail: marketing7dni@gmail.com
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

 
Redakcja

tel. 34 374 05 02
e-mail: redakcja@7dni.com.pl
e-mail: redakcja7dni@interia.pl

Wydawca 7 dni

NEWS PRESS RENATA KLUCZNA
Al. Wolności 22 lok. 12
42-200 Częstochowa
NIP: 949-163-85-14
tel. 34/374-05-02
mail: redakcja@7dni.com.pl

Media społecznościowe

© 2023 Tygodnik Regionalny 7 dni
Skip to content